Nie ma mięsa koszernego

 

Prawo żydowskie zawiera szczegółowe instrukcje dotyczące tego, jak zwierzęta powinny być hodowane i ubijane. Opisuje się nawet dokładne ruchy noża, zabrania spożycia krwi oraz niektórych części, w tym tłuszczu i nerwu kulszowego, oraz uboju zwierzęcia przed innym zwierzęciem, na przykład w wielu fermach drobiu. Według większości źródeł świeże owoce, warzywa i zboża, są naturalnie koszerne, dlatego zaczynają być postrzegane jako bezpieczne dla wielu Izraelczyków i wyznawców judaizmu. Dodatkowo, mieszanie mleka i mięsa jest w judaizmie zabronione, dlatego wegańskie dania to sposób jedzenia, w którym unika się obu.

Zainteresowanie dietą bezmięsną popierają również rabini, którzy zastanawiają się, czy wierni powinni w ogóle jeść mięso zwierząt, zwłaszcza przy nowoczesnych metodach ich hodowli, uważanych za nieludzkie i niezgodnych z nakazami Biblii, która wyraźnie zabrania nadużywania mięsa zwierząt.

– Świat się zmienił. Nie mamy wyboru. Musimy stać się weganami, bo nie ma już obecnie mięsa koszernego – mówi uczony religijny Asa Keisar, przywódca kampanii na rzecz żydowskiego weganizmu..

Deklarację wzywającą do wyboru weganizmu podpisało ponad 70 rabinów z całego świata. Do izraelskiego ruchu wegańskiego dołączają nie tylko najbardziej postępowi Żydzi, ale i członkowie pobożnych grup społecznych. Dzięki temu kraj staje się powoli jednym z najpopularniejszych miejsc rozprzestrzeniania się weganizmu – stanowi on obecnie dietę 5% populacji, co daje wyższy odsetek niż gdziekolwiek indziej na świecie.

– Ogród Eden, który był idealnym społeczeństwem, był społeczeństwem wegetariańskim. Adam i Ewa byli weganami – przekonuje w oświadczeniu rabin David Rosen, były naczelny przywódca duchowy w Irlandii.

Szacuje się, że na terenie Izraela już 500 restauracji jest wegańskich lub ma w swoich menu dania na bazie roślin. Dodatkowo Tel Awiw jest często nazywany wegańską stolicą świata – większość sieci kawiarni ma w menu opcje wegańskie, izraelski oddział pizzerii Domino jako pierwszy sprzedaje pizzę bez produktów zwierzęcych, a produkty niemleczne i bezmięsne są oznaczone jako parve i sprzedawane nawet w małych sklepikach na rogach ulic. Są w większości również wegańskie, chociaż czasami zawierają jajka.

– Weganizm jest prawie powszechny – ocenia Ori Shavit, konsultant izraelskich restauracji, które mają nadzieję zaspokoić rosnący popyt. – W 8-milionowym kraju pomysły rozprzestrzeniają się szybko. Judaizm pomógł, ponieważ koszerna dieta oznacza, że Żydzi, nawet ci świeccy, mają kulturę sprawdzania, co jest w ich jedzeniu. Nawet jeśli nie zachowują koszerności, wiedzą, co to oznacza i jak należy to sprawdzić. Dzięki temu przywykli patrzyć na etykiety i wykształcili w sobie nawyk nie jedzenia wszystkiego, co podają, automatycznie. Jest to bardzo pomocne, gdy przyjmuje się dietę wegańską.