Zagrożenie dla kampanii przeciwko szyickim rebeliantom z ruchu Huti

 

Po dwóch dniach zaciętych walk separatyści z południa Jemenu opanowali we wtorek miasto portowe Aden na południu; nie weszli jednak do pałacu prezydenckiego – siedziby uznawanego przez wspólnotę międzynarodową rządu prezydenta Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego.

Jak podała agencja Reutera, walki między separatystami sprzymierzonymi ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA), a siłami lojalnymi wobec przebywającego w Arabii Saudyjskiej Hadiego zagrażają ich niegdyś wspólnej kampanii przeciwko szyickim rebeliantom z ruchu Huti na północy Jemenu.

Według mieszkańców, na których powołuje się Reuters, siły lojalne wobec Południowej Rady Tymczasowej (STC), utworzonej w zeszłym roku w celu wywierania nacisków na odrodzenie dawnego niepodległego państwa o nazwie Jemen Południowy, przejęły ostatni bastion prezydenckich sił ochrony w Dar Saad na północy Adenu; w walkach brały udział siły artyleryjskie i pancerne. Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża informuje o 36 zabitych.

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia flagi Jemenu Południowego powiewającej nad bramą bazy w Dar Saad. Jemen Południowy przestał istnieć jako niepodległe państwo już w 1990 roku i został połączony z północną częścią kraju.

STC są wspierane przez siły ZEA, główny komponent koalicji arabskiej pod wodzą Arabii Saudyjskiej, która zwalcza Hutich.

Jak informują mieszkańcy, na których powołuje się Reuters, separatyści z południa zatrzymali się przed pałacem prezydenckim w Adenie, który obecnie jest siedzibą uznawanego przez wspólnotę międzynarodową rządu Ahmada Obajda bin Daghra.

Z kolei przedstawiciele jemeńskich służb bezpieczeństwa, cytowani przez agencję Associated Press, poinformowali, że premier Daghr przygotowuje się do opuszczenia Adenu po tym, jak separatyści z południa opanowali pałac prezydencki w tym portowym mieście w wyniku zaciętych walk, które miały miejsce w nocy z poniedziałku na wtorek.

Koalicja, która w 2015 roku podjęła interwencję w Jemenie w celu przywrócenia rządów Hadiego po tym jak Huti zmusili go do ustąpienia, wezwała we wtorek obie strony do zaprzestania walk. "Koalicja podejmie wszystkie niezbędne kroki do przywrócenia stabilizacji i bezpieczeństwa w Adenie" – oświadczono.

Walki w Adenie rozgorzały w niedzielę, kiedy wygasło ultimatum, jakie STC postawiły Hadiemu w sprawie odwołania rządu Daghra, oskarżanego o korupcję i niegospodarność. Rząd zaprzecza oskarżeniom. Daghr ogłosił w weekend, że w Adenie separatyści dokonali zamachu stanu, i zażądał, aby koalicja państw arabskich zajęła się rozwiązaniem kryzysu, który prowadzi do wojny powszechnej w Jemenie.

Separatyści z południa przeciwstawiali się ponadto ustanowieniu w Adenie tymczasowej stolicy Jemenu przez rząd Hadiego po tym, jak we wrześniu 2014 roku prawowita stolica kraju, Sana, została zajęta przez Hutich.

Źródło: