Festiwal Wina w Budapeszcie

 

Z udziałem około 200 wystawców rozpoczął się w czwartek Budapeszteński Festiwal Wina, podczas którego do niedzieli będzie się można zapoznać z produkcją węgierskich regionów winiarskich i skosztować różnych win.

"Chcemy, żeby było to święto węgierskiego wina, na którym konsumenci i producenci mogą wspólnie celebrować i doceniać jego walory” – powiedział PAP szef organizującej festiwal firmy non profit Węgierskie Wino i Kultura Winiarska Zoltan Zilai.

Goście festiwalu będą mogli nie tylko skosztować różnych win i posilić się rozmaitymi daniami, ale i wziąć udział w programie kulturalnym przygotowanym przez organizatorów. Każdy z czterech dni festiwalu poświęcono innemu gatunkowi muzycznemu: będzie można posłuchać koncertów muzyki świata, jazzu, muzyki ludowej, a także obejrzeć występy zespołów tańca ludowego.

W niedzielę, ostatnim dniu festiwalu, z placu na Wzgórzu Zamkowym przejdzie na miejsce festiwalu nad Dunajem Winobraniowy Korowód, któremu towarzyszyć będą muzyka i tańce.

Jak podkreślił Zilai, w festiwalu wezmą udział producenci reprezentujący niemal wszystkie spośród 22 węgierskich regionów winiarskich, w tym najsłynniejsze: tokajski i egerski.

„Ten festiwal, podobnie jak inne organizowane na Węgrzech, przyczynił się do tego, że kultura produkcji i spożywania wina na Węgrzech się odradza” – zaznaczył Zilai.

Jak podkreślił, czasy komunizmu, gdy na półkach brakowało wielu towarów, w tym wina, nie sprzyjały branży winiarskiej. „Najgorzej było w połowie i pod koniec lat 60., kiedy spożycie wina na Węgrzech spadło do 17-18 l rocznie na głowę mieszkańca. Wtedy eksportowaliśmy dużo wina w zamian za żiguli i trabanty, ale na rynku krajowym go brakowało” – powiedział.

Jak podkreślił, obecnie spożycie wzrosło do 25-30 l rocznie, a winorośl uprawia się na łącznej powierzchni 65 tys. ha.

Węgry produkują obecnie ok. 3 mln hl wina rocznie, z czego ok. 400 tys. hl idzie na eksport. Największym rynkiem dla tutejszych eksporterów wina są Niemcy i kraje skandynawskie. „Oczywiście także tradycyjne rynki, na przykład Polska. Dla nas to bardzo ważny i dobry rynek, bo Polacy lubią i cenią węgierskie wino” – zaznaczył Zilai.

Źródło: Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska