Spokojne spotkanie po dyplomatycznym zgiełku

 

Prezydent Donald Trump zrobił w piątek przerwę w sparingu z sojusznikami USA i prasą, aby cieszyć się jedną z najstarszych tradycji dyplomacji – herbata u królowej Elżbiety II. Prezydent i pierwsza dama USA Melania Trump wczesnym wieczorem zostali przewiezieni przez kierowcę Range Rovera na dziedziniec zamku Windsor, gdzie na podwyższeniu pod baldachimem, z dala od protestujących przeciwko Trumpowi, oczekiwała na nich królowa Elżbieta. Pierwsza dama USA miała na sobie bladoróżowy dwuczęściowy komplet, a włosy zapięte w kok. Królowa postawia natomiast na kreację w błękicie.

Były uściski dłoni, a potem cała trójka stanęła ramię w ramię, podczas gdy wojskowy zespół grał amerykański hymn narodowy. Następnie prezydent i królowa odłączyli się, by przyjrzeć się oddziałom, idąc powoli obok szeregu strażników ubranych w tradycyjne czapki z niedźwiedziej skóry. Chociaż Trump zazwyczaj lubi przewodzić, wydawał się podążać za wskazówkami królowej, dostosowując do niej tempo swoich kroków. Finalnie, choć Trumpowie mieli spędzić na herbacie u królowej około 30 minut, wizyta przeciągnęła się do 45 minut.

Trump jeszcze przed przyjazdem w wywiadzie dla gazety The Sun komplementował królową za to, że przez lata nie wywołuje kontrowersji.

– Królowa jest wspaniałą kobietą, nie mogę się doczekać spotkania. Myślę, że bardzo dobrze reprezentuje swój kraj. Jeśli pomyślisz o tym, że przez tyle lat naprawdę nigdy się nie pomyliła, nie widzisz niczego kłopotliwego, co zrobiła… jest po prostu niesamowitą kobietą – mówił Trump.

Otwarcie przyznał się również do tego, że rodzinę królewską kochała także jego matka, która urodziła się w Szkocji.

– Moja matka kochała królową, i za każdym razem, gdy królowa była w telewizji, mama chciała ją obejrzeć – opowiadał Trump.

Wizyta Trumpa u królowej Elżbiety to również część tradycji dyplomatycznej. Obecna monarchini odkąd była księżniczką spotkała się z prawie każdym prezydentem Stanów Zjednoczonych od Harrego Trumana, co oznacza, że poznała 12 prezydentów USA z wyjątkiem Lyndona Johnsona, który nie odwiedził Anglii podczas pełnienia urzędu. Jednym z jej ulubionych gości był Ronald Reagan, który dzielił z nią pasję do jazdy konnej, dzięki czemu podczas wizyty odbył z królową przejażdżkę po terenie otaczającym zamek. Do tego grona dołączyli prezydent Trump i pierwsza dama Melania Trump, towarzysząc królowej Elżbiecie II podczas uroczystej ceremonii powitania w zamku Windsor. Było to pierwsze spotkanie od czasu amerykańskich wyborów w 2016 roku.