Aż 8 partii może wejść do Izby Poselskiej

 

W wyznaczonych na piątek i sobotę wyborach do czeskiej Izby Poselskiej pierwsze miejsce zajmie z dużą przewagą nad rywalami współrządzący obecnie centroprawicowy ruch ANO, ale mandaty może uzyskać jeszcze siedem innych partii – wskazują sondaże.

Według nich kierowany przez byłego ministra finansów Andreja Babisza ANO może liczyć na ponad jedną czwartą głosów, podczas gdy w poprzednich wyborach w 2013 roku uzyskał ich niecałe 19 proc. Natomiast Czeska Partia Socjaldemokratyczna (CSSD) obecnego premiera Bohuslava Sobotki, która cztery lata temu zajęła pierwsze miejsce z wynikiem niemal 20,5 proc., ma obecnie poparcie na poziomie tylko około 15 proc.

Babisz, który dzięki swej wieloletniej działalności biznesowej zajmuje drugie miejsce na liście najbogatszych obywateli Republiki Czeskiej, ustąpił w maju ze stanowisk wicepremiera i szefa resortu finansów. Uczynił to pod naciskiem Sobotki, oskarżającego go o domniemane nadużycia podatkowe. Zatarg obu polityków nie wywołał jednak kryzysu koalicyjnego.

6 września Izba Poselska wyraźną większością głosów uchyliła immunitet zasiadającego w niej Babisza, o co wystąpiła prokuratura w związku z toczącym się przeciwko niemu śledztwem w sprawie wyłudzenia dotacji Unii Europejskiej. Dotację te miał nielegalnie otrzymać będący jego własnością ośrodek wypoczynkowy. Jeśli Babisz zostanie ponownie wybrany do Izby Poselskiej, musiałaby ona powtórzyć głosowanie w sprawie jego immunitetu.

Zagraniczne media zarzucają Babiszowi populizm i wskazują, że w razie objęcia funkcji premiera może przyjąć kurs na rozluźnienie więzi z Unią Europejską, zwłaszcza w sferze polityki imigracyjnej. W udzielonym na początku października wywiadzie dla amerykańskiego dziennika "Washington Post" przywódca ANO oświadczył: "Nikt (z uchodźców) nie przybywa obecnie z powodów humanitarnych. Każdy przybywa z powodów ekonomicznych. Teraz ludzie przybywają z Czarnej Afryki. Jesteśmy czeskimi politykami, którzy dbają o naród czeski".

Według sondaży, o drugie miejsce rywalizować będzie z socjaldemokratami Komunistyczna Partia Czech i Moraw (KSCM), która cztery lata temu zdobyła niemal 15 proc. głosów, a obecnie ma szanse na niewiele mniej. Poparcie na poziomie nieco poniżej 10 proc. notują prawicowa Obywatelska Partia Demokratyczna (ODS), która w poprzednich wyborach zdobyła 7,7 proc. głosów, oraz obiecujący referendum w sprawie wystąpienia z Unii Europejskiej ruch Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD). Przywódca SPD Tomio Okamura stał wcześniej na czele ugrupowania Usvit (Świt), które w 2013 roku uzyskało niecałe 7 proc. głosów.

Mandatowy próg 5 proc. głosów mogą także przekroczyć wzorujący się na szwedzkiej partii o tej samej nazwie Piraci, liberalno-konserwatywny ruch TOP 09 oraz będąca trzecim ugrupowaniem obecnej koalicji rządowej Unia Chrześcijańska i Demokratyczna – Czechosłowacka Partia Ludowa (KDU-CSL). W wyborach do Izby Poselskiej w 2013 roku Piraci uzyskali tylko 2,7 proc. głosów, natomiast TOP 09 i KDU-CSL odpowiednio 12 proc. i 6,8 proc.

Wejście do 200-osobowej Izby Poselskiej przedstawicieli aż ośmiu partii byłoby wydarzeniem bez precedensu w dotychczasowej historii samodzielnej Republiki Czeskiej – tak jak było nim zdobycie w 2013 roku mandatów poselskich przez siedem ugrupowań.

Zgodnie z przyjętą w czeskich wyborach parlamentarnych praktyką głosowanie rozłożono na piątek i sobotę. Pierwszego dnia odbywać się ono będzie od godziny 14 do 22, a drugiego od godziny 8 do 14.

Źródło: