Legenda muzyki pedofilem?

 

Przez dziesięciolecia Michael Jackson był nazywany „Królem Popu” i uważany za jedną z największych gwiazd muzyki wszechczasów. Jednak jego spuścizna została zakwestionowana po tym, jak w na kanałach w Wielkiej Brytanii i USA ukazał się film dokumentalny „Leaving Neverland”. W produkcji James Safechuck i Wade Robson twierdzą, że byli wykorzystywani seksualnie przez piosenkarza, gdy jeszcze byli dziećmi. Choć rodzina Michaela Jacksona zaprzeczyła zarzutom, twierdząc, że oskarżenia mają za cel zdobycie majątku piosenkarza, wypowiedzi rzuciły ogromny cień na jego dobre imię.

Zarzuty poczynione w dokumencie niewątpliwie pozostawiły wiele niepewności. Ludzie zostali zaskoczeni poziomem szczegółowości przekazu obu mężczyzn, ale zdania na temat tego, czy Michael Jackson jest winny są podzielone, zarówno wśród celebrytów, jak i widzów. Niektórzy uważają, że dokument pokazuje, że Król Popu był pedofilem, inni bronią go wierząc, że jest niewinny.

Firma SEMrush zajmująca się marketingiem cyfrowym od 6 do 8 marca przeanalizowała prawie tys. 000 tweetów, które wykorzystywały hashtag #michaeljackson i #leavingneverland. Jak się okazało, 39% tweetów (9252) używało języka neutralnego, 33% (7 995) – języka pozytywnego, a 28% (6385) – języka negatywnego.

– „Leaving Neverland” skłoniło ludzi do dyskusji na temat filmu dokumentalnego w kanałach społecznościowych – oceniła szef marketingu globalnego w SEMrush Olga Andrienko.

– Jest zbyt wcześnie, by powiedzieć, jaki trwały wpływ będą miały rewelacje na spuściznę Michaela Jacksona. To jest Brexit muzyki pop, ludzie stali się jeszcze bardziej spolaryzowani, a nawet bardziej przeciwni sobie nawzajem – dodaje Paul Blanchard, założyciel firmy PR Right Angles.

Co więcej, niektóre stacje radiowe na całym świecie – w tym w Australii, Nowej Zelandii i Kanadzie – przestały grać muzykę Michaela Jacksona. Jak wyjaśnia decyzję Leon Wratt, właściciel dziewięciu stacji radiowych w Nowej Zelandii MediaWorks, wstrzymując muzykę piosenkarza firma kieruje się zdaniem publiczności i „chce zachować ostrożność”. Oficjalnego stanowiska nie zajęły jednak stacje radiowe w Wielkiej Brytanii. BBC poinformowała, że nie zakazuje odtwarzania nagrań artysty, dlatego Michaele Jackson będzie odtwarzany w stacjach radiowych. Rzeczniczka stacji wskazała, że „każdy utwór uważamy za wartościowy, a decyzje dotyczące tego, co gramy w różnych sieciach, zawsze podejmujemy z myślą o odpowiednich odbiorcach i kontekście”.

Źródło: CNN

kup artykuly platne