Zamach na jarmarku w Berlinie

 



  • Wczoraj w tłum zgromadzony na berlińskim świątecznym wjechała ciężarówka




  • Wbrew początkowym informacjom, nie prowadził jej Polak




  • Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że sprawcą był pochodzący z Pakistanu 23-letni Naved B.



 

Wczoraj ok. godz. 20.15 w tłum zgromadzony na berlińskim świątecznym jarmarku niedaleko dworca ZOO placu Breitscheidplatz wjechała ciężarówka na polskich tablicach rejestracyjnych. W zamachu zginęło 12 osób. 48 innych odniosło obrażenia.



Wbrew początkowym informacjom, nie prowadził jej Polak. Zgodnie z ustaleniami niemieckiej policji, ciężarówka została ukradziona. Zwłoki kierowcy podróżującego autem znaleziono w kabinie. Był on polskiej narodowości.



– Dotychczas wiemy, że jedną z osób, które zginęły, jest pasażer ciężarówki. Kierowca uciekł. Osoba podejrzana została zatrzymana w pobliżu, znajduje się obecnie na komendzie i jest przesłuchiwana. Jako policja nie podajemy obecnie żadnych informacji o narodowości ani o okolicznościach i osobach – mówił wczoraj w rozmowie z dziennikarzami rzecznik niemieckiej policji Thomas Neuendorf.



Z nieoficjalnych ustaleń niemieckiego dziennika „Bild” wynika, że sprawcą był pochodzący z Pakistanu 23-letni Naved B. Zamieszkiwał on w obozie dla uchodźców w Berlinie. Do Niemiec miał zaś trafić szlakiem bałkańskim w charakterze uchodźcy.

Jak przekazał mediom szef MSW Bawarii – Joachim Herrmann – jeżeli informacje o udziale uchodźcy ubiegającego się o azyl w tragicznym wydarzeniu w Berlinie się potwierdzą, założenia niemieckiej polityki migracyjnej będą musiały zostać zweryfikowane.