Apel rządu o przygotowanie się do kryzysu. To panika?

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikowała informację o tym, że rząd Niemiec po raz pierwszy od czasów zimnej wojny będzie zachęcał obywateli do robienia zapasów pozwalających przetrwać dziesięć dni na wypadek poważnego kryzysu czy katastrofy.

– Musimy być gotowi na zagrażający istnieniu kraju rozwój wypadków, którego nie można wykluczyć – tłumaczyli przedstawiciele gabinetu Angeli Merkel.

„Bild” opublikował nawet dokładną listę zakupów, jakie zrobić powinien każdy Niemiec. Znajdziemy na niej między innymi pieczywo pełnoziarniste i suchary, ryż, warzywa i owoce w puszkach, jak również papier toaletowy i środki przeciwbólowe.

Po publikacjach prasowych rząd stara się ostudzić rozgrzaną atmosferę. Politycy zaczęli zapewniać, że apel nie stanowi reakcji na konkretne zagrożenia, ale jest elementem długofalowej reformy systemu obrony cywilnej.

– Dotychczas opieraliśmy się na projekcie z roku 1995 – tłumaczy Johannes Dimroth, rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych. – Teraz musimy dopasować założenia do zmienionych sytuacji bezpieczeństwa.