Omawiają sytuację Syrii i Iraku

 



  • Prezydent Turcji odbył wczoraj długa rozmowę telefoniczną z USA




  • Dotyczyła ona sytuacji w Syrii i Iraku




  • Prezydent Turcji zapewnił, iż Turcja zamierza monitorować zawieszenie broni



 

Zgodnie z informacją, przekazaną na konferencji prasowej w Ankarze przez Recepa Tayyipa Erdogana, prezydent Turcji odbył wczoraj długa rozmowę telefoniczną z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą o sytuacji w Syrii i Iraku.

– Odbyliśmy z Obamą długą rozmowę. Rozmawialiśmy nie tylko o sytuacji w Syrii, ale też w Iraku. Rozmawialiśmy też o obecnej kwestii ewakuacji. Przypomniałem mu o naszej odpowiedzialności w razie gdyby w Tal Afar i Sindżarze wystąpiła niekorzystna sytuacja. Obama zapytał mnie, w jaki sposób może pomóc, więc mu to wyjaśniłem – mówił Erdogan.

Prezydent Turcji przekazał Obamie, że z syryjskiego Aleppo do Idlibu ewakuowano dotychczas 1 150 cywilów i rannych. Zapewnił również, iż Turcja zamierza ścisle monitorować tak zawieszenie broni, jak i udzielanie pomocy humanitarnej. Podzielił się z Obamą również swoimi obawami dotyczącymi przebiegu dalszych walk. Jego zdaniem jest niezwykle prawdopodobne, że wspierane przez Iran ugrupowania w Iraku mogą zdobyć miejscowość Tal Afar, a kurdyjscy bojownicy – Sindżar.

Biały Dom nie wydał póki co oświadczenia dotyczącego odbycia się rozmowy między przewódcami lub jej ewentualnej treści.