Koniec sporów dot. wspólnej historii

 

Bułgarski parlament jednogłośnie ratyfikował w czwartek podpisany na początku sierpnia układ o przyjaźni i dobrym sąsiedztwie z Macedonią, który ma położyć kres długoletnim sporom na temat wspólnej historii obu państw.

W 240-miejscowym parlamencie za dokumentem opowiedziało się 186 deputowanych – wszyscy obecni na sali. Obecny był także ambasador Macedonii w Sofii Marian Giorczew.

W układzie podkreśla się wolę rozwoju współpracy we wszystkich dziedzinach na podstawie wzajemnego zaufania i poszanowania interesów oraz aktywizacji stosunków gospodarczych. Od 2009 roku Bułgaria domagała się podpisania z Macedonią układu o stosunkach dobrosąsiedzkich na podstawie deklaracji z 1999 roku, w której oba państwa wyraziły gotowość rozwijania relacji zgodnie z podstawowymi zasadami prawa międzynarodowego oraz pozostawienia historykom sporów co do wspólnej przeszłości.

W swym oficjalnym stanowisku Sofia wielokrotnie podkreślała, że spodziewa się od Macedonii rezygnacji z roszczeń terytorialnych, twierdzeń o istnieniu macedońskiej mniejszości w Bułgarii, wstrzymania się od antybułgarskich wystąpień na forach międzynarodowych i rezygnacji z języka nienawiści.

Podczas wizyty w Sofii na początku czerwca ub.r. macedoński premier Zoran Zaew powiedział, że "Macedonia zamyka rozdział nacjonalizmu oraz nienawiści i otwiera rozdział wspólnej europejskiej przyszłości". "Historia może nas tylko zbliżać w imię tej przyszłości" – dodał.

"Bułgaria i Macedonia zrobiły razem historyczny krok naprzód. Układ pokazuje, że kiedy jest polityczna wola, można rozwiązywać wszystkie, nawet najbardziej sporne, sprawy. Zostawiliśmy historię przeszłości, a jej interpretację – naukowcom. Zwracamy się w stronę UE i NATO. Macedonia i Bułgaria chcą budować mosty i zasługują na europejską perspektywę" – oznajmił z kolei Zaew w sierpniu 2017 r. przy podpisaniu układu.

Układ został podpisany – jak sformułowano w tekście – "w oficjalnych językach obu krajów wskazanych w konstytucji", co oznacza, że nie wymieniono z nazwy języka macedońskiego. Przez wiele lat Bułgaria nie zapraszała do udziału w dwustronnych rozmowach tłumaczy, gdyż bułgarska nauka utrzymywała, że język macedoński to bułgarski dialekt. To stanowisko było akceptowane przez polityków. Podczas podpisywania układu o dobrym sąsiedztwie obecny był tylko tłumacz ze strony macedońskiej.

„Układ pozwoli wszystkim ludziom w Macedonii, którzy czują się Bułgarami, mówić o tym swobodnie, bez obaw” – stwierdził poseł rządzącej w Bułgarii partii GERB Płamen Manuszew, według którego dzień ratyfikowania uładu jest historyczny dla obu krajów dążących do wspólnej przyszłości w zjednoczonej Europie.

Nie zabrakło też kilku krytycznych głosów, uważających, że dokument jest odstąpieniem od prawdy historycznej i zbyt duży triumfalizm wokół jego podpisania jest elementem rządowej propagandy. „Dokument ten należy podpisać w milczeniu” – stwierdził wiceprzewodniczący parlamentu z ramienia lewicy Walery Żablianow, który jednak za układem głosował. Podkreślił również, że nadeszła pora na realizację od dawna odkładanych wspólnych projektów gospodarczych.

Źródło: Z Sofii Ewgenia Manołowa