Najważniejsza kwestia relacji chińsko-amerykańskich

 

Według agencji Xinhua prezydent Xi Jinping powiedział w czwartek w Pekinie przywódcy USA Donaldowi Trumpowi, że sprawa Tajwanu jest najważniejszą kwestią w relacjach amerykańsko-chińskich. Wyraził nadzieję, że USA będą dalej szanowały politykę „jednych Chin”.

Jak podała chińska agencja państwowa, Xi podkreślił w rozmowie z Trumpem, że „Tajwan jest najważniejszym, najdelikatniejszym z kluczowych problemów w relacjach chińsko-amerykańskich, który ma wpływ również na podstawy polityczne” tych relacji.

Xi wyraził przy tym nadzieję, że „Stany Zjednoczone będą w dalszym ciągu szanować zasadę jednych Chin i zapobiegać zaburzeniu całościowej sytuacji w relacjach chińsko-amerykańskich” – poinformowała Xinhua.

Chiński prezydent zapewnił również Trumpa, że „Ocean Spokojny jest na tyle duży, by pomieścić zarówno Chiny, jak i Stany Zjednoczone”. Dodał, że wspólne interesy obu tych krajów w regionie Azji i Pacyfiku „są znacznie większe niż różnice”, jakie je dzielą – pisze chińska agencja.

Komunistyczna ChRL uznaje rządzony demokratycznie Tajwan za zbuntowaną prowincję, tymczasem władze Tajwanu uważają się za niezależną od Pekinu Republikę Chińską. Niepodległość Tajwanu uznaje oficjalnie tylko 20 państw świata; za jego najważniejszego sojusznika uznaje się Watykan. USA utrzymują z Tajwanem kontakty nieformalne.

W tym roku z krótkiej listy krajów utrzymujących z Tajwanem oficjalne relacje zniknęła Panama. Wiceprezydent tego kraju Isabel Saint Malo de Alvarado tłumaczyła niedawno, że nawiązanie stosunków z Pekinem przyniesie temu środkowoamerykańskiemu państwu zwiększone możliwości w handlu i turystyce. Wcześniej Tajwan zarzucał Chinom prowadzenie „dyplomacji czekowej”, czyli wykorzystywanie potęgi gospodarczej do powiększania wpływów politycznych.

Trump przybył w środę do Chin z pierwszą oficjalną wizytą od objęcia funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych. W czwartek naciskał na władze w Pekinie, by rozwiązały problem zbrojeń północnokoreańskiego reżimu. Razem z prezydentem Xi obserwował też podpisywanie umów pomiędzy amerykańskimi i chińskimi firmami, opiewających łącznie na 253 mld dolarów.

Źródło: Z Kantonu Andrzej Borowiak