Niebezpieczeństwo po olbrzymich ulewach

 

W piątek, kiedy premier Shinzō Abe, odbył drugą wizytę po zniszczonych terenach w zachodniej i środkowej Japonii, rząd obiecał szybka odbudowę zniszczonych domów, firm i infrastruktury. Obecnie w schroniskach mieszka 7000 ludzi, a kolejnych 250 000 wciąż stoi przed nowym zagrożeniem – nadejściem letniego upału i wilgoci.

– Przejdziemy przez całą biurokrację, aby zabezpieczyć rzeczy, których ludzie potrzebują, aby poprawić jakość życia w centrach ewakuacyjnych. Mamy na myśli zwłaszcza klimatyzatory na gorące, a także tymczasowe mieszkania i środki pomocowe, których ludzie potrzebują, aby odbudować swoje życie – zapewniał Abe podczas wizyty w schronisku w mieście Kurashiki, w którym zginęło co najmniej 40 osób.

Rozmawiając z ewakuowanymi zadeklarował 2w imieniu rządu natychmiastową pomoc humanitarną w wysokości 25 miliarda jenów (15 milionów funtów) oraz wsparcie finansowe dla władz lokalnych.

Zgodnie z danymi agencji ds. zarządzania katastrofami i pożarami, w wyniku działania żywiołu zniszczonych zostało ponad 700 domów, a 23 000 są zalane. Obrazy ugrzęzłych w błocie pojazdów i ludzi przywodzą na myśl sceny z trzęsienia ziemi i tsunami w marcu 2011 roku, najniebezpieczniejszej w powojennej Japonii katastrofy naturalnej. Choć liczba ofiar obecnej powodzi jest znacznie mniejsza, szkody są tak poważne, że rekonstrukcja, podobnie jak po tsunami siedem lat temu, będzie trwać nie miesiące, a lata.

Poszukiwanie ocalałych i ciał wciąż kontynuuje 75 000 członków sił samoobrony, straż pożarna, policja i straż przybrzeżna. W tle tych działań zadawane są pytania o zdolność Japonii do wytrzymywania ekstremalnych zdarzeń pogodowych. Współczesne japońskie miasta zostały zbudowane tak, aby wytrzymać trzęsienia ziemi o wielkościach, które spowodowałyby znaczne szkody i straty w innych częściach świata, ale powódź ujawniła poważne wady w systemie ochrony mieszkańców. Wprawdzie w 2001 roku japońskie gminy zostały zobowiązane do udostępnienia map zagrożenia, które wskazywały obszary uważane za najbardziej podatne na powódź i obsunięcia ziemi, ale wiele miast i wsi zbudowano na obszarach narażonych na katastrofy przed sporządzeniem map

Japonia była nieprzygotowana, szczególnie w zaludnionych pasmach ziemi na obszarach górskich, gdzie osunięcia są stałym zagrożeniem podczas ulewnego deszczu. To niezaprzeczalny fakt, że tego rodzaju katastrofa spowodowana ulewnym, niespotykanym deszczem staje się coraz częstsza w ostatnich latach. Zdajemy sobie sprawę, że istnieje potrzeba przyjrzenia się krokom, które możemy podjąć, aby zmniejszyć szkody spowodowane takimi katastrofami – komentował rzecznik rządu, Yoshihide Suga.