Ghani zaproponował zawieszenie broni i uwolnienie więźniów

 

Prezydent Afganistanu Aszraf Ghani zaproponował w środę uznanie talibów za legalne ugrupowanie polityczne w ramach procesu politycznego, który może doprowadzić do rozmów pokojowych mających na celu zakończenie trwającej od ponad 16 lat wojny.

Na międzynarodowej konferencji państw zaangażowanych w tzw. Proces Kabulski, Ghani zaproponował zawieszenie broni i uwolnienie więźniów. Dodał, że w ramach paktu z talibami będzie gotów zaakceptować zrewidowanie obecnie obowiązującej konstytucji Afganistanu.

"Rząd oferuje talibom negocjacje pokojowe bez żadnych warunków" – oświadczył Ghani w wystąpieniu otwierającym konferencję w Kabulu. Do tej pory talibowie odmawiali bezpośrednich rokowań z rządem Afganistanu.

Jak przekazała agencja Reutera, Ghani powiedział, że politycznymi ramami do negocjacji pokojowych powinno być zawieszenie broni i uznanie talibów za legalne ugrupowanie z oficjalnym przedstawicielstwem politycznym. W zamian ruch talibów musiałby uznać afgański rząd i przestrzegać rządów prawa.

Ponadto więźniowie talibscy mogliby zostać zwolnieni, a ich nazwiska usunięte z międzynarodowych list terrorystów. Talibom, którzy zgodzą się włączyć w proces pojednania, zostałoby zapewnione bezpieczeństwo; dawni bojownicy i uchodźcy mogliby mieć też zapewnione miejsca pracy.

Ghani wezwał również do międzyrządowych rozmów z Pakistanem – informuje agencja Associated Press, nie podając więcej szczegółów. Graniczące z Afganistanem pakistańskie terytoria plemienne od dawna są areną walk między dżihadystami, talibami a także bojownikami Al-Kaidy. Władzom w Islamabadzie nie udaje się skutecznie kontrolować całego terytorium państwa.

Jak podaje na swej stronie internetowej afgańska telewizja TOLO News, w kabulskiej konferencji biorą udział przedstawiciele 23 państw, UE, ONZ i NATO; ma ona na celu omówienie kwestii bezpieczeństwa i politycznych w Afganistanie. Według analityków politycznych rola krajów biorących udział w spotkaniu ma kluczowe znaczenie dla koordynacji poglądów państw regionu na temat pokoju i stabilności w Afganistanie oraz kampanii przeciwko terroryzmowi – informuje TOLO News.

Pierwsza konferencja w ramach Procesu Kabulskiego odbyła się w czerwcu 2017 roku.

Na początku lutego prezydent Ghani dopuszczał możliwość podjęcia negocjacji z umiarkowanymi talibami, ale wykluczył jakiekolwiek rozmowy z bojownikami odpowiedzialnymi za zamachy terrorystyczne. Ostrzegł wówczas, że sprawcy zamachów zostaną "wyciągnięci z każdej kryjówki".

Mimo powtarzania od lat takich zapewnień rząd Afganistanu nie radzi sobie z rebelią talibów, która ostatnio nabiera na sile. Zdaniem agencji Reutera prezydent USA Donald Trump nie widzi już możliwości zakończenia konfliktu w Afganistanie poprzez negocjacje. Amerykański Departament Stanu poinformował jednak po zamachu w Kabulu z 27 stycznia, w którym zginęły 103 osoby, że strategia USA wobec Afganistanu nie uległa zmianie i polega na wywieraniu presji militarnej na talibów, aby zmusić ich do podjęcia negocjacji.

Pod koniec stycznia BBC opublikowało raport, z którego wynika, że talibscy bojownicy, na walkę z którymi USA wydały już miliardy dolarów, otwarcie działają na 70 proc. terytorium Afganistanu. Wyniki badań, na których oparto raport BBC pokazują, że około 15 milionów osób w 34-milionowym Afganistanie żyje na terenach albo kontrolowanych przez talibów, albo tam, gdzie talibowie są obecni i regularnie przeprowadzają ataki terrorystyczne.

Źródło: