Niewykluczona odpowiedź wobec USA

 

Jak ostrzega szef rosyjskiego sztabu generalnego Walerij Gierasimow, Rosja nie wyklucza odpowiedzi na ewentualny atak rakietowy, który podjęłoby USA w Damaszku, o ile byłoby zagrożone życie rosyjskich wojskowych. Generał twierdzi, że Stany Zjednoczone przygotowują prowokację, która uzasadniałaby użycie broni chemicznej w celu ratowania ludności cywilnej. Miałaby ona uzasadnić zmasowany atak USA na dzielnice rządowe, za który zostałyby obwinione władze w Damaszku i wspierający je rosyjski rząd.

Gierasimow zapewnia również, że akcja miałaby na celu wyłącznie ochronę rosyjskich doradców, przedstawicieli centrum pojednania stron walczących i przedstawicieli żandarmerii, którzy przebywają w Damaszku w instytucjach i obiektach ministerstwa obrony.

Jednocześnie generał potwierdził, że starania mające zmierzać do znormalizowania sytuacji we Wschodniej Gucie trwają. Dochodzi tam obecnie do zmasowanych ataków z powietrza i oblężenia sił rebelianckich, które mają zmusić je do ewakuacji. Zdaniem monitorująca konflikt Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, w wyniku trwających już trzy tygodnie walk śmierć poniosło ponad 1100 osób.

Źródło: