Zmarł zatruty gazem bojowym

 



  • Malezyjska policja poinformowała o wynikach sekcji zwłok




  • Na próbkach z twarzy i oczu Kim Dzong Nama wykryto ślady gazu VX




  • Jest to broń zakwalifikowana przez ONZ jako gaz bojowy i broń masowego rażenia



 

Prowadząca śledztwo w sprawie otrucia brata przywódcy Korei Północnej malezyjska policja poinformowała o wynikach sekcji zwłok. Zgodnie z podanymi do publicznej wiadomości informacjami, na próbkach z twarzy i oczu Kim Dzong Nama wykryto ślady gazu VX. Jest to zakwalifikowana przez ONZ jako gaz bojowy i broń masowego rażenia wersja sarinu o wzmożonych właściwościach trujących i działaniu paralityczno-drgawkowym.

Kim Dzong Nam został zaatakowany 14 lutego 2017 roku rano na lotnisku w Kuala Lumpur na terenie Maleczji. Zmarł w drodze do szpitala. Śledczy podejrzewają, że otrucia dokonały dwie kobiety – Indonezyjka i Wietnamka – zatrzymane w toku sprawy. Atak wciąż budzi jednak wiele niewiadomych. Policjanci nie potrafią wyjaśnić, jak napastniczkom udało się uniknąć bezpośredniego kontaktu z gazem. Ponadto wciąż nie ustalono, jakie były motywy działania podejrzanych.

Jak spekulują politolodzy, zabójstwo Kim Dzong Nama mogło mieć związek z programami nuklearnym i rakietowym, które realizuje Kim Dzong Un. Nie potwierdzają tego jednak dowody zebrane w czasie prowadzenia czynności śledczych. Niewykluczone również, że to odzew na próby umocnienia władzy przez przywódcę. Ze sprawą związanych jest bowiem ośmiu obywateli Korei Północnej, którzy najprawdopodobniej mogli mieć związek z otruciem brata przewódcy.