Pochodzenie zamachowców

 

220 mężczyzn i 55 kobiet z Belgii przebywa obecnie w strefie działań wojennych w Syrii i Iraku – podał we wtorek belgijski minister spraw wewnętrznych Jan Jambon. Belgia jako jeden z niewielu krajów monitoruje na bieżąco środowisko islamskich radykałów.

Według informacji przekazanych przez Jambona dziennikowi "La Derniere Heure" w stronę Syrii czy Iraku nie zmierza obecnie żadna większa grupa osób z Belgii. Dzięki systemowi monitoringu wiadomo jednak, że w wypadku 53 mężczyzn i 22 kobiet udaremniono próbę takiego wyjazdu.

"Istnieją poważne przesłanki, by sądzić, że 117 osób z Belgii nosi się obecnie z zamiarem udania się w rejon walk dżihadystów" – dodał minister.

Do kraju powróciło dotąd 123 trzech bojowników tzw. Państwa Islamskiego, w tym 98 mężczyzn i 25 kobiet, z czego najwięcej (67) do stołecznego regionu Brukseli.

System zarządzany przez zespół koordynacyjny ds. analizy zagrożeń (OCAD) pozwala również na określenie profilu monitorowanych osób. Jak informował niedawno podczas parlamentarnego przesłuchania sędzia Koen Geens, większość z nich (310) urodziła się w latach 90. i jest obecnie w wieku od 17 do 27 lat. 83 proc. to obywatele Belgii, 9 proc. ma obywatelstwo marokańskie, 4 proc. francuskie, kolejne 4 proc. – rosyjskie. Dziewięć takich osób objęto nadzorem elektronicznym, pięć umieszczono w areszcie zapobiegawczym, a cztery odsiadują wyroki.

Dziennik "De Morgen" poinformował we wtorek, że w ciągu ostatniego roku belgijska policja federalna przechwyciła prawie 1,2 tys. tekstów zakwalifikowanych jako dżihadystyczna propaganda lub szerzenie nienawiści. 70 proc. z nich zostało na żądanie policji usuniętych przez operatorów stron i serwisów internetowych.

Obecnie belgijskie służby monitorują internet za pomocą oprogramowania europejskiego urzędu policji Europol, wkrótce jednak mają zacząć pracować na swoim własnym systemie, który będzie wychwytywał również inne przejawy kryminalnych zachowań w sieci.

Środowiska islamskich imigrantów w Belgii, głównie pochodzenia marokańskiego, są od lat źródłem najbardziej radykalnych ruchów europejskiego dżihadyzmu. To stąd wywodzą się w dużej mierze organizatorzy lub współorganizatorzy ostatnich krwawych zamachów terrorystycznych w Europie: w Paryżu, Brukseli i Barcelonie.

Islamska społeczność w Belgii liczy obecnie ponad 700 tys. osób, czyli ok. 6,5 proc. ludności kraju. Niemal połowa, ok. 300 tys., mieszka w rejonie Brukseli, co czyni to miasto jednym z relatywnie największych skupisk muzułmańskich w Europie (25 proc. mieszkańców). Znaczna część tej społeczności nie uczestniczy w życiu politycznym kraju i mieszka zazwyczaj w jednorodnych skupiskach naznaczonych bezrobociem i bardzo często biedą. Od ponad dekady znaczne wpływy wśród tych osób zyskała radykalna ideologia salafizmu.

Źródło: Z Brukseli Grzegorz Paluch