Bardzo niepokojąca sytuacja w enklawie

 

Sytuacja w Syrii, w szczególności we Wschodniej Gucie, jest bardzo niepokojąca, a przyczyną napięć są działania bojowników, którzy wykorzystują cywilów w charakterze żywych tarcz – ocenił w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

"Terroryści, którzy znajdują się we Wschodniej Gucie, nie składają broni, przetrzymują miejscową ludność w charakterze zakładników, to jest główny powód bardzo napiętej sytuacji" – powiedział na konferencji prasowej.

Zaznaczył, że rosyjski resort obrony dysponuje informacjami dotyczącymi możliwego użycia broni chemicznej przez bojowników we Wschodniej Gucie.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oznajmił z kolei, że doniesienia o użyciu broni chemicznej przez siły prorządowe we Wschodniej Gucie to prowokacje, które jego zdaniem będą się powtarzać w przyszłości. Według Ławrowa te fałszywe oświadczenia mają na celu sabotowanie zawieszenia broni.

Dodał, że 30-dniowe zawieszenie broni wejdzie w życie, kiedy wszystkie strony dojdą do porozumienia w kwestii sposobu jego wdrożenia.

Szef rosyjskiej dyplomacji podkreślił, że przyjęta w sobotę przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucja z żądaniem zawieszenia broni nie obejmuje walk syryjskich sił wspieranych przez Rosję z terrorystami. Umową o zawieszeniu broni nie są objęci bojownicy Al-Nusry we Wschodniej Gucie i Idlibie – wyjaśnił.

Od wybuchu wojny domowej w Syrii w 2011 roku, która przerodziła się w konflikt z udziałem wielu regionalnych i światowych potęg, Rosja 11 razy zawetowała rezolucje RB ONZ na temat Syrii. Poprzednie próby przerwania działań wojennych w Syrii spełzły na niczym.

Do przyjęcia projektu rezolucji w liczącej łącznie 15 członków Radzie Bezpieczeństwa ONZ potrzebnych jest dziewięć głosów, przy braku sprzeciwu ze strony wszystkich pięciu stałych członków tego gremium, a więc Rosji, Chin, USA, Wielkiej Brytanii czy Francji.

W ubiegłym tygodniu w nocy z poniedziałku na wtorek, a następnie w środę ONZ wezwała syryjską armię do natychmiastowego wstrzymania bombardowań oblężonego regionu, w którym w dramatycznych warunkach przebywa ponad 400 tys. osób.

W 2017 roku Wschodnia Guta włączona została do wyznaczonych przez Rosję, Iran i Turcję stref deeskalacji, ale nie zapewniło to bezpieczeństwa cywilom. Enklawa oblężona jest przez siły syryjskie od 2013 roku.

Źródło: