Nowy szef rządu Nowej Zelandii

 

Szefowa Partii Pracy (LP) Jacinda Ardern utworzy nowy rząd nowozelandzki dzięki poparciu nacjonalistów oraz Zielonych, pomimo zwycięstwa we wrześniowych wyborach parlamentarnych rządzącej od blisko dekady Partii Narodowej Nowej Zelandii (NP).

W sytuacji powyborczego pata, gdy ani dotychczas rządząca NP premiera Billa Englisha, ani laburzyści nie byli w stanie rządzić bez koalicjanta, bardzo wpływowe okazało się niewielkie nacjonalistyczne ugrupowanie Najpierw Nowa Zelandia (NZF) – zwraca uwagę portal BBC News.

Decyzję NZF o wejściu do koalicji z LP ogłosił w czwartek lider tego ugrupowania Winston Peters. Jak tłumaczył, NZF stanęła wobec decyzji między – jak to ujął – "zmienionym status quo a zmianą" i postanowiła pójść w kierunku zmiany.

Koalicja LP i NZF będzie również wspierana przez Partię Zielonych Nowej Zelandii (GPA).

37-letnia Ardern, która na czele laburzystów stanęła 1 sierpnia, będzie trzecią kobietą na stanowisku szefa rządu Nowej Zelandii i najmłodszą przywódczynią w ostatnich latach. Ze względu na młody wiek, szybki wzrost popularności i charyzmę porównywana jest do premiera Kanady Justina Trudeau i prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

Tuż po wyborach niektórzy komentatorzy zastrzegali, że koalicja LP, NZF i GPA teoretycznie jest możliwa, choć raczej mało prawdopodobna.

W wyborach z 23 września do liczącego 120 miejsc parlamentu NP zdobyła 56 mandatów, LP – 46, NZF – dziewięć, a GPA – osiem. Jeden mandat uzyskała skrajnie liberalna partia ACT Nowej Zelandii.

Źródło: