Sytuacja pod kontrolą

 

Co najmniej 207 osób zginęło, a ponad 1700 zostało rannych w Iranie w silnym trzęsieniu ziemi, które w niedzielę wieczór nawiedziło górzyste tereny na pograniczu tego kraju i Iraku – podały w poniedziałek irańskie służby kryzysowe. Według lokalnych władz w Iraku jest sześciu zabitych.

Bilans ofiar stale rośnie i irańskie służby kryzysowe zastrzegają, że liczba zabitych i rannych może się zmienić ze względu na to, że ekipy ratunkowe mają trudności z dotarciem do terenów dotkniętych kataklizmem. Agencja Reutera pisze, że kilkadziesiąt osób uwiezionych jest pod gruzami.

Według najnowszych danych amerykańskich służb geologicznych USGS trzęsienie miało magnitudę 7,3, a jego epicentrum znajdowało się 31 km na południowy zachód od miasta Halabdża w muhafazie (prowincji) As-Sulajmanijja na północnym wschodzie Iraku, na granicy z Iranem; na głębokości 23 km, czyli dość płytko, co może skutkować większymi zniszczeniami – informuje agencja Associated Press.

Pierwsze wstrząsy zanotowano o godzinie 21.18 czasu lokalnego (19.18 w Polsce); były one silnie odczuwalne w ostanie (prowincji) Kermanszahan na zachodzie Iranu, przy granicy z Irakiem, a także w Turcji, gdzie jednak nie odnotowano ani zniszczeń, ani ofiar – podaje agencja AFP.

Co najmniej 207 osób zginęło w Iranie, a ponad 1700 zostało rannych – poinformował w telewizji państwowej rzecznik organizacji zarządzania kryzysowego w tym kraju Behnam Saidi.

Najbardziej dotknięta została gmina Sarpol-e Zahab, położona 15 km od granicy z Irakiem; zginęły tam 142 osoby. Władze Kermanszahan ogłosiły trzydniową żałobę. Główny szpital w miejscowości Sarpol-e Zahab został poważnie uszkodzony i nie mógł przyjąć kilkuset rannych, którzy zostali tam odwiezieni – powiedział szef irańskich służb ratowniczych, cytowany przez Reutera.

Rząd poinformował, że w prowincji Karmanszahan i prowincji Ilam w górach Zagros w poniedziałek wszystkie szkoły będą zamknięte.

Irańskie media publiczne zaapelowały do ludności o spokój "Sytuacja, w miejscach, gdzie doszło do trzęsienia ziemi na zachodzie Iranu, jest pod kontrolą" – podała telewizja.

Najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu ajatollah Ali Chamenei polecił rządowi i siłom zbrojnym zmobilizować "wszystkie środki", żeby przyjść ludności z pomocą.

Według lokalnych irackich władz w trzęsieniu ziemi w prowincji As-Sulajmanijja, w irackim Kurdystanie, zginęło sześć osób. Kurdyjska służba zdrowia poinformowała o czterech zabitych i 50 rannych w Iraku. W całej prowincji As-Sulajmanijja w momencie trzęsienia ziemi ludzie wychodzili na ulice; są również doniesienia o stratach materialnych, ale na razie szczegółów nie podano.

Wstrząsy wtórne były odczuwalne przez około 20 sekund w stolicy Iraku Bagdadzie, a czasami nieco dłużej w innych irackich prowincjach.

Według Instytutu Geofizyki Uniwersytetu w Teheranie po głównym trzęsieniu ziemi nastąpiło około 100 słabszych wstrząsów wtórnych.

Szef Irańskiego Czerwonego Półksiężyca powiedział, że ponad 70 tys. ludzi w trybie pilnym potrzebuje schronienia.

W kilku irańskich i irackim miastach został odcięty prąd. Według irańskiego MSW wiele dróg zostało zablokowanych, co utrudnia niesienie pomocy ofiarom trzęsienia ziemi. Służbom ratowniczym pomaga wojsko. Według władz znajdujące się w okolicy rurociągi i rafinerie nie zostały naruszone.

Źródło: