Trwają poszukiwania ocalałych 

Ratownicy poszukują uwięzionych pod gruzami po potężnym trzęsienie ziemi w południowej Japonii. Już wiadomo, że zginęło co najmniej dziewięć osób, a ponad 860 zostało rannych.

Trzęsienie ziemi uderzyło w czwartek 21:26 (12:26 GMT), w pobliżu miasta Kumamoto na wyspie Kiusiu. Drgania, zarejestrowane przez japońskie sejsmografy, miały w niektórych miejscach intensywność nawet do 6,5 w skali Richtera. To największe trzęsienie ziemi, które nawiedziło ten kraj od 2011 roku.

Większość z tych, którzy zginęli w trzęsieniu ziemi, to mieszkańcy Mashiki w pobliżu Kumamoto. Tam w wyniku drgań zawalił się budynek mieszkalny, a wiele domów zostało zniszczonych.

Ponad 40.000 osób opuściło swoje domy, a wiele z zamieszkujących miejsca znajdujące się najbliżej epicentrum spędziło noc poza domem. Niektóre już wracają do swoich domów, mimo częstych wstrząsów wtórnych.

Fakt, że zakres szkód jest umiarkowany, a liczba ofiar tak niska, to świadectwo odpowiednich przepisów budowlanych, obowiązujących w Japonii. W wielu fabrykach, w tym Sony i Toyota, wciąż są prowadzone kontrole bezpieczeństwa w celu oceny ewentualnych uszkodzeń.

Jak zapewnia japoński premier – Shinzo Abe – Rząd zmobilizował tysiące policjantów, strażaków i żołnierzy do udziału w operacjach ratowniczych.

– Modlę się za dusze tych, którzy zginęli w trzęsieniu ziemi i współczuję rodzinom zmarłych, rannych i ewakuowanych, a także pozostałych osób dotkniętych katastrofą – komentował.

Sekretarz gabinetu premiera Yoshihide Suga będzie odwiedzał najbardziej okolice, które najbardziej ucierpiały w trzęsieniu ziemi.