Będą obowiązywały do połowy 2017 roku

 



  • Na szczycie unijnym podjęto decyzję o przedłużeniu sankcji gospodarczych wobec Rosji




  • Powodem jest nieprzestrzeganie pokojowych porozumień mińskich




  • Przedłużenie sankcji ma być teraz przyjęte formalnie w procedurze pisemnej



 

Na wczorajszym szczycie unijnym w Brukseli przywódcy państw członkowskich podjęli decyzję o przedłużeniu sankcji gospodarczych nałożonych na Federację Rosyjską o kolejne 6 miesięcy. Powodem jest nieprzestrzeganie przez Moskwę pokojowych porozumień mińskich, zawartych w lutym ubiegłego roku z Ukrainą.

Dyplomaci uznali, że decyzja jest oczywista i nie wzbudza żadnych kontrowersji. Utrzymywanie sankcji ponownie zostało uzależnione od odzyskania przez Ukrainę kontroli nad wschodnią granicą kraju. Nie przychylili się jednak do wniosku rządu polskie, aby sankcje zostały w mocy jeszcze przez kolejny rok.

– Ja rzeczywiście zgłosiłam wniosek, żeby to było 12 miesięcy, chciałam też w ten sposób podkreślić zdecydowany sprzeciw Polski wobec polityki rosyjskiej. Dla mnie jednak najważniejsze jest to, że sankcje są utrzymane, nie będzie zgody Polski na rezygnację z sankcji dopóki nie zostaną wypełnione porozumienia mińskie – komentowała rozstrzygnięcie premier Beata Szydło.

Przedłużenie sankcji ma być teraz przyjęte formalnie w procedurze pisemnej przez rządy państw Unii Europejskiej. Zakończy się ona w najbliższy poniedziałek, 19 grudnia, o godz. 14.00.