Na innowacyjny pomysł wpadł burmistrz miasta Gallipoli w południowych Włoszech

Na miejsce wydziału kultury Stefano Minerva powołał magistrat do spraw uśmiechu, a następnie mianował się jego szefem. Na tym jednak nie poprzestał  –  pozostali członkowie otrzymali teki wydziałów do spraw szczęścia (dotąd polityki społecznej i europejskiej), przyszłości (niegdyś młodzieży i sportu), piękna (dawniej: urbanistyki) i kreatywności (poprzednio handlu, rozrywki i turystyki).

Burmistrz z oryginalną wyobraźnią jest członkiem centrolewicowej Partii Demokratycznej i jednym z najmłodszych burmistrzów Włoch.

Jak wyjaśnia wprowadzenie niespotykanych nazw?

  –  Uśmiech sprawia, że ludzie stają się lepsi  –   tłumaczy burmistrz Stefano Minerva  –  Departament Szczęścia musi służyć poprawie jakości życia. Młodzież zaś jest przyszłością, a my musimy inwestować, aby stworzyć jej konkretne warunki dla lepszego jutra. Urbanistyka ma za zadanie uczynić miasto jeszcze piękniejszym i walczyć z negatywnymi zjawiskami w budownictwie, w tym także ze spekulacjami na rynku. A departament odpowiedzialny za kreatywność zajmować się będzie handlem, rozrywką i turystyką – kontynuuje.

Rewolucyjne zmiany zaczął wprowadzać tuż po tym, jak wygrał czerwcowe wybory samorządowe.

Poza zmianami już istniejących magistratów, burmistrz planuje również utworzenie nowego wydziału  –  do spraw peryferii. Będzie on miał za zadanie słuchać tych mieszkańców, którzy do tej pory nie mieli głosu.