Scaramucci krytykuje słowa prezydenta USA

 

Zdymisjonowany pod koniec lipca dyrektor Białego Domu ds. informacji Anthony Scaramucci skrytykował jako zbyt ogólnikową wypowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa po aktach przemocy w mieście w Charlottesville w stanie Wirginia.

"Odradzałbym mu tamtą wypowiedź. (Trump) powinien być o wiele bardziej stanowczy wobec białych rasistów" – powiedział Scaramucci w niedzielnym wywiadzie dla telewizji ABC News.

Po raz kolejny były dyrektor ds. informacji zaatakował doradcę Trumpa, Steve'a Bannona. Jego przyzwolenie na "biały nacjonalizm i suprematyzm (przekonanie o wyższości rasy białej – PAP) jest niewybaczalne i od podobnego "nonsensu" prezydent powinien się dystansować – ocenił Scaramucci.

W połowie lipca Scaramucci został mianowany przez Trumpa na nowego dyrektora Białego Domu ds. informacji, jednak po zaledwie 10 dniach został zwolniony ze stanowiska. Powodem był wywiad dla tygodnika "New Yorker", w którym Scaramucci w wulgarnych słowach skrytykował Bannona i ówczesnego szefa kancelarii prezydenta Reince'a Priebusa.

W wywiadzie dla ABC News Scaramucci wyraził – jak pisze agencja dpa – tylko częściową skruchę. "Popełniłem niewymuszony błąd" – powiedział dodając, że artykuł "New Yorkera" okraszony cytatami z jego nieparlamentarnej wypowiedzi "postawił go w niekorzystnym świetle". Jak podkreślił, myślał, że jego słowa o Bannonie i Priebusie zostaną potraktowane jako powiedziane w zaufaniu.

W sobotę w Charlottesville wybuchły starcia między uczestnikami wiecu skrajnie prawicowych "białych nacjonalistów" a uczestnikami kontrdemonstracji. Dodatkowo samochód wjechał w tłum ludzi, głównie lewicowych aktywistów demonstrujących przeciw wiecowi, zabijając 32-letnią kobietę.

"Śledzimy przerażające wydarzenia w tym mieście. Zdecydowanie potępiamy te przejawy nienawiści, bigoterii i przemocy z wielu stron" – powiedział Donald Trump w Bedminster w stanie New Jersey, gdzie spędza urlop.

Źródło: