Bułgarski sposób na wzrost frekwencji wyborczej

Parlament w Bułgarii przyjął ustawę wprowadzającą obowiązek głosowania w wyborach. Jej uzasadnieniem jest chęć podwyższenia frekwencji wyborczej i zakończenia procederu kupowania głosów wyborczych. Ponadto uregulowanie prawne ma wzmocnić mandat deputowanych, pochodzących z powszechnych wyborów. Przeciwnicy kontrargumentowali, iż wprowadzenie obowiązku jest niedemokratyczne, a udział w głosowaniu powinien być wyłącznie prawem.

Władze były jednak zaniepokojone udziałem wyłącznie 48,6% obywateli w wyborach parlamentarnych w październiku 2014 roku. Był to najniższy wynik od przemian demokratycznych w 1990 roku.

Z tego względu za przyjęciem nowelizacji ordynacji wyborczej autorstwa nacjonalistycznego Frontu Patriotycznego głosowało 121 deputowanych z 240 mających prawo do głosowania.

Absencja ma powodować wykreślenie z list wyborczych. Nie jest to jednak rozwiązanie ostateczne – sama ustawa przewiduje możliwość natychmiastowego ponownego wpisania na listę wyborców.

– Brak sankcji finansowych znacząco osłabi rzeczywiste działanie nowego prawa i jest głupim kompromisem – ocenia nowe rozwiązanie analityk Andrej Rajczew z instytutu Gallupa.

Nowelizacja ma wejść w życie w październiku 2016 roku, kiedy w Bułgarii będą przeprowadzane wybory prezydenckie.