Coraz więcej imigrantów, coraz mniej turystów

 

Przed wakacjami, Grecy informowali o tym, że uchodźcy opuścili wyspy na Morzu Egejskim i namawiali Europejczyków do spędzenia tam wakacji. Jednak od tego czasu do Grecji przybyły tysiące nowych imigrantów z Bliskiego Wschodu.

W ośrodkach na Kos, Lesbos, Chios, Samos, Leros i Kalimnos nie ma już miejsc dla imigrantów. Przebywa tam prawie dziesięć tysięcy uchodźców, czyli o dwa tysiące więcej niż przewidywano. Co więcej, wciąż napływają nowe osoby, bo od momentu puczu w Turcji tamtejsze władze nie uważają pilnowania imigrantów za kwestię priorytetową.

Efektem jest spadek zainteresowania turystów. Na modnych jeszcze niedawno wyspach Kos i Lesbos doliczono się o 70% mniej wczasowiczów niż przed rokiem. Tamtejsze hotele omijają nie tylko Europejczycy, ale także sami Grecy.

Nie pomagają kampanie promocyjne w internecie, telewizji czy w ateńskim metrze. Niewielu turystów daje się również skusić coraz niższym cenom noclegów i wyżywienia. Straty lokalnej branży turystycznej są w efekcie ogromne.

kup artykuly platne