Minister spotkał się z przedstawicielami brytyjskiego rządu

Witold Waszczykowski – minister spraw zagranicznych – poleciał na Wyspy z polecenia premier Beaty Szydło. Towarzyszy mu Mariusz Błaszczak – minister spraw wewnętrznych i administracji. Polscy politycy mieli z bliska przyjrzeć się sytuacji żyjących tam rodaków.

– Nie pojawiliśmy się tutaj, aby krytykować lub kogokolwiek obwiniać, ale po to, by dyskutować o faktach i powodach tego, co się wydarzyło, oraz by wspólnie rozwiązywać problemy – powiedział minister spraw zagranicznych na konferencji prasowej.

Waszczykowski przypomniał, że od czasów drugiej wojny światowej w Wielkiej Brytanii mieszka wielu Polaków. Przez te kilkadziesiąt lat polscy imigranci mieli olbrzymi wkład w brytyjską gospodarkę i kulturę, nie powodując przy tym żadnych problemów.

– Polacy są grupą, która integruje się dobrze ze społeczeństwem brytyjskim, która ciężko pracuje, płaci podatki i zasługuje na ochronę i opiekę – mówił minister Waszczykowski.

Mariusz Błaszczak poinformował natomiast, że dużo czasu w rozmowie z brytyjskimi politykami poświęcił temu, że nastoletni zabójcy z Harlow zostali zwolnieni za kaucją. Minister spraw wewnętrznych zapowiedział spotkanie przedstawicieli polskiej policji z funkcjonariuszami z Essex. Polscy przedstawiciele chcą dowiedzieć się, co udało się dotąd ustalić w sprawie.