Polska przed trudnym wyborem

 

Jak powiedział PAP polski dyplomata wysokiej rangi, Polska wolałaby nie wybierać między Brukselą a Waszyngtonem. Taka konieczność może jednak wynikać z narastających rozbieżności między polityką UE i USA.

– Jednak jeśli będziemy musieli wybierać, może się okazać, że bliższa koszula ciału, bo Niemcy czy Francuzi nie będą za Gdańsk ginąć – zastrzegł dyplomata.

Polski dyplomata zapytany o relacje z USA w kontekście ostatnich wystąpień prezydenta Francji, szefa ministra spraw zewnętrznych Niemiec i planowanej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie stwierdził, że rozbieżności między polityką niemiecką i francuską niewiele zmieniają w stosunkach Polski z Waszyngtonem.

– One były i pozostają kluczowe dla naszego bezpieczeństwa, dla naszego rozwoju gospodarczego i bezpieczeństwa energetycznego. Mam nadzieję, że strona amerykańska wyciąga wnioski z tego zmieniającego się dla niej środowiska w Europie, gdzie widać z jednej strony coraz bardziej transatlantycko-sceptyczną lewicę, która równocześnie jest prorosyjska, i środowiska czy stolice konserwatywne, które równocześnie są proatlantyckie. Rośnie liczba tematów, co do których niektóre stolice europejskie demonstrują kurs samodzielny, Amerykanie doskonale to widzą i wyciągają wnioski, że tym bardziej warto dbać o stosunki z Polską – ocenił urzędnik.

Źródło: 


kup artykuly platne