Mocne przemówienie Prezydenta RP

Na zaproszenie węgierskich władz Andrzej Duda zawitał na obchody 60. rocznicy powstania węgierskiego w Budapeszcie. Po złożeniu wieńców na cmentarzu w Rakoskeresztur, na grobie ówczesnego premiera Węgier, a także w miejscu upamiętniającym polskie ofiary sprzed 60 lat, prezydent Polski wygłosił przemówienie podczas uroczystości na Placu Kossutha.

Andrzej Duda zwrócił uwagę na więzi łączące Polaków i Węgrów, wynikające z podobieństwa wydarzeń poznańskiego czerwca i węgierskiego października roku 1956.

– Węgrzy poszli dalej, zażądali opuszczenia Węgier przez wojska sowieckie, zażądali wolnego kraju, zażądali samostanowienia, zażądali pełnej niepodległości i pełnej suwerenności, zażądali systemu wielopartyjnego, a więc również wolności politycznej. Tego, rozrastające się imperium sowieckie, które niedawno objęło Węgry i Polskę w swoją strefę wpływów, już zdzierżyć nie mogło, i przysłało tutaj, do Budapesztu i innych miast swoje czołgi, żeby bezwzględnie zmiażdżyć niepokornych Węgrów – mówił prezydent. – Zginęły tysiące ludzi. Zapłaciliście ogromną cenę za pragnienie wolności, ale w końcu tę wolność zdobyliście. Wprawdzie po latach, po prześladowaniach, po cierpieniu, ale ludzi, którzy mają wolność w sercu nic nie jest w stanie złamać. Odzyskaliście wolność, odzyskaliście suwerenność, niepodległość i dzisiaj budujecie cały czas swój dobrobyt. Może zarówno nam Polakom, jak i Wam do tego zachodniego jeszcze daleko, ale zdobędziemy go swoją pracą, swoim wysiłkiem i swoim poczuciem wolności, i niezależność – dodał.