Spotkanie ma poprawić napięte stosunki z krajami Zatoki Perskiej

Prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama oraz amerykański sekretarz obrony Ashton Carter rozpoczynają wizytę w Arabii Saudyjskiej.

Reprezentanci planują spotkanie z królem Salmanem oraz liderami Rady Współpracy Państw Zatoki Perskiej (GCC), która obejmuje Arabię Saudyjską, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt, Katar i Oman.

Jak zaznacza Carter, celem wizyty jest poszukiwanie pomocy w operacjach wojskowych i morskich, mających przeciwdziałać destabilizacji w regionie Iranu.

Mimo wypowiadanych publicznie pozornie uprzejmych słów, dla obu stron nie jest to relacja łatwa. Dla Saudyjczyków prezydent Obama jest bowiem ucieleśnieniem ich rozczarowania wobec obecnej administracji amerykańskiej. Biały Dom również ma wiele zastrzeżeń do polityki Rijadu, a niektóre z nich przeniosły się nawet do oficjalnych komentarzy.

Sojusz USA i Arabii Saudyjskiej, trwający od wojny arabsko-izraelskiej w 1973 roku, jest dziś nadal aktualny. Kraje nadal zamierzają współpracować, choć stosunki nadwątliło poparcie przez USA zniesienia sankcji przeciwko Iranowi, największemu rywalowi Arabii Saudyjskiej w regionie.