Eksplozja we Florencji

 



  • W noworoczny poranek we Florencji doszło do wybuchu bomby domowej roboty




  • Funkcjonariusze przybyli na miejsce podłożenia bomby wezwani przez patrol jako wsparcie




  • Z nieoficjalnych doniesień wynika, że eksplozja miała charakter światopoglądowy



 

W noworoczny poranek we Florencji doszło do wybuchu bomby domowej roboty pod księgarnią, prowadzoną przez włoski ruch narodowo-rewolucyjny CasaPound Italia. Jak wynika z informacji podanych przez agencję AFP, w wyniku eksplozji został ciężko ranny policjant, który próbował rozbroić ładunek. Przeszedł on operację, podczas której amputowano mu lewą rękę. Stracił również jedno oko.

 

Funkcjonariusze przybyli na miejsce podłożenia bomby wezwani przez patrol jako wsparcie. Podejrzana paczka w pobliżu księgarni została zauważona około godziny 5 nad ranem przez policjantów dokonujących standardowego obchodu ulic. Na miejsce została wezwana ekipa saperów. Niemniej, jak się okazało, ładunek był wyposażony w zapalnik czasowy. Włoskie media doniosły, iż bomba wybuchła tuż po przybyciu saperów.

Okoliczności zdarzenia, a także analiza materiału, z którego został wykonany ładunek wybuchowy, wskazują, iż eksplozja miała charakter światopoglądowy. Z takim stwierdzeniem zgadza się również związany z księgarnią skrajnie prawicowy, neofaszystowski ruch.

 

– To trzeci atak w ciągu roku. Jest jasne, że chodzi o atak motywowany politycznie – oświadczył lider CasaPound Italia Gianluca Iannone.

W sprawie prowadzone jest dochodzenie. Na razie śledczy nie udzielili żadnych oficjalnych informacji o zamachowcach.