Erdogan walczy z Państwem Islamskim i Kurdami

Turecka armia o czwartej nad ranem rozpoczęła naziemny ostrzał Dżarabulusu, zajętego przez dżihadystów. Przez całą ubiegłą noc miasto było przez Turków bombardowane. Potem wkroczyli do niego wspierani przez Erdogana syryjscy rebelianci. W wyniku natarcia bojownicy Państwa Islamskiego wycofali się w kierunku al-Bab.

– Dżarabulus jest całkowicie wyzwolony – oświadczył dowódca jednej z grup rebelianckich Ahmad Othman.

W ofensywie „Tarcza Eufrat” biorą udział także tureckie czołgi i siły specjalnie, ale Ankara nie podała oficjalnie liczebności sił, jakie wysłano na teren Syrii. Erdogan nie ukrywa natomiast, że operacja skierowana jest nie tylko przeciw dżihadystom, lecz także przeciw Kurdom. Utrzymanie jednych i drugich z dala od Dżarabulusu, położonego w strategicznym miejscu na zachodnim brzegu Eufratu, to jeden z kluczowych celów Turcji.

Kurdowie od dawna wspierani są przez USA. Wiceprezydent Joe Biden oświadczył jednak wczoraj w Ankarze, że jeśli dalej chcą cieszyć się amerykańskim poparciem, muszę wrócić na teren leżący na Wschód od Eufratu – tak, jak życzy sobie tego Erdogan.