Bomby eksplodowały w kurorcie Hua Hin

Do zamachu doszło na dzień przed urodzinami królowej Tajlandii – Sirikit Kitiyakary. W turystycznym mieście Hua Hin nad Zatoką Tajlandzką wybuchły dwie bomby. Zginęła jedna osoba, przynajmniej 20 zostało rannych. Jak informuje lokalna policja, wśród poszkodowanych są cudzoziemcy.

Ładunki umieszczono w donicach przy jednej z głównych ulic Hua Hin i aktywowano za pomocą telefonu komórkowego. Pierwsza eksplozja raniła tylko trzy osoby. Do drugiego wybuchu doszło w odległości 50 metrów, w pobliżu baru. W jego wyniku zginęła Tajka, właścicielka straganu, a kilkanaście osób zostało rannych.

Jak dotąd nie wiadomo, jakiej narodowości są poszkodowani ani w jakim są stanie. Nieznane są również motywy zamachu ani tożsamość zamachowców.

Zamachy zdarzają się w Tajlandii od wielu lat, zwykle jednak na południu kraju, gdzie żyje mniejszość muzułmańska. Eksplozje w regionach odwiedzanych przez zagranicznych turystów były dotychczas rzadkością, choć przypomnieć trzeba o zeszłorocznym ataku w Bangkoku. Zginęło wówczas 20 osób, 130 zostało rannych.