Erupcje wulkanu na Hawajach to zagrożenie?

 

Na wyspie na Hawajach, nazywanej Big Island, w niedzielę doszło do kolejnej erupcji wulkanu Kilauea. Wyplywajacy z niego potok lawy dotarł do elektrowni geotermalnej. Jak ostrzega The Australian, powołując się na szefa agencji zarządzania kryzysowego, możliwość zaistnienia potencjalnego zagrożenia wciąż nie jest znana.

Niepewność związana z ewentualnym zagrożeniem, wynikającym z bliskości lawy i elektrowni geotermalnej, wynika z tego, iż dotąd nigdy na świecie nie doszło do zalania przez lawę elektrowni geotermalnej. Od erupcji wulkanu Kilauea 3 maja, z okolicznych terenów usunięto ponad 200 tys. litrów płynów łatwopalnych oraz ewakuowano ponad 2 tys. mieszkańców.

Erupcje wulkanu Kilauea, do których doszło w sobotę i niedzielę, to efekt 250–270 wstrząsów. Jak ocenił meteorolog John Bravender, spowodowały one wyrzut pyłu na wysokość 4,5 tys. metrów. W gotowości utrzymywana jest amerykańska gwardia narodowa i helikoptery, mogące przeprowadzić ewakuację drogą powietrzną.

Źródło: