Tunezyjscy rybacy zarabiają krocie

 

Błękitne kraby są jedną z najbardziej rozpoznawalnych odmian skorupiaków. Stanowią również popularne źródło pożywienia dla wielu przybrzeżnych społeczności w Tunezji. Obecnie ich połów stał się intratnym biznesem dla niektórych tunezyjskich rybaków. Jednak mimo iż obecnie zarabiają, początkowo była to dla nich prawdziwa katastrofa. O niezbyt optymistycznych początkach świadczy teraz już tylko nazwa „Daesh”, używana w porównaniu do klęski, jaką na Bliski Wschód przynieśli ze sobą bojownicy państwa islamskiego.

Błękitne kraby występują głównie w basenie Morza Czerwonego. Po raz pierwszy pojawiły się w Zatoce Gabes na wybrzeżu Tunezji w 2014 roku.

– Na początku nie wiedzieliśmy, jak sprzedawać, czy nawet samemu przyrządzać te skorupiaki. Pierwszy raz trafiliśmy na nie, kiedy kilka osobników po prostu przypadkiem utknęło w naszych sieciach. Ludzie byli zaskoczeni, ale specjalnie się nie przejmowali. Jednak potem, kiedy kraby naprawdę, zaatakowały morze, były dla nas jak „Daesh” – prawdziwa klątwa. Przez nie nie mogliśmy pracować i zarabiać na życie. Zjadały i uszkadzały ryby uwięzione w naszych sieciach – opowiada rybak Jamel Ben Jemaa Zayoud.

Dla tych, którzy zarabiają na życie na morzu, wykorzystacie skorupiaków było jednak koniecznością. Jak podaje tamtejsze ministerstwo rolnictwa, w pierwszych 7 miesiącach roku w Tunezji złowiono 1 450 ton błękitnego kraba o wartości około 3,5 miliona dolarów.

– Wszyscy ciężko pracowaliśmy nad wprowadzeniem krajowego planu, aby można w pozytywny sposób wykorzystać pojawienie się tego kraba nieznanego tunezyjskim rybakom – podkreślił Marouene Bedoui, naukowiec z instytutu INSTM.

– Nie mieliśmy rynku, nie mieliśmy odpowiednich technik marketingowych i nie mieliśmy żadnej wiedzy o tym, jak sprzedawać lub konsumować to zwierzę. Pojawiły się trudności z wprowadzeniem go na rynek tunezyjski, ponieważ lokalni konsumenci nie znali tego gatunku. Rybacy unikali połowów. Jednak kiedy pojawili się inwestorzy, a administracja Ministerstwa Rolnictwa i Gospodarki Morskiej zaczęła działać, połów skorupiaków stał się źródłem dużych dochodów – relacjonuje Karim Hammami, zastępca dyrektora firmy Tucrab.

Rybacy planują obecnie ograniczyć połowy krabów, aby ich populacja nie została zbytnio przetrzebiona.

kup artykuly platne