Rak przed sądem?

 

Edwin Hardeman jest pierwszą osobą, która z powodzeniem doprowadziła przypadek raka z powodu Roundup do procesu w amerykańskim sądzie federalnym. 70-letni mężczyzna z Santa Rosa twierdzi, że jego kontakt z Roundupem, zapoczątkowany w 1986 roku, kiedy zaczął go stosować do zwalczania chwastów, spowodował, że rozwinął się u niego chłoniak nieziarniczy (NHL), który wpływa na układ odpornościowy. We wtorek przed sądem Hardeman wyjaśnił, że kiedy używał Roundup, który jest najpopularniejszym na świecie herbicydem, środek czasami na niego przeciekał.

– To była regularna część moich prac konserwatorskich. Często pryskałem rośliny raz w miesiącu przez 3 do 4 godzin. Ani ja, ani żona nigdy nie zatrudniliśmy nikogo, kto pomógłby mi w pracy. Chciałem się upewnić, że będę miał ochronę według moich osobistych standardów – mówił Hardeman, który zademonstrował ławie przysięgłych, jak używa opryskiwacza o pojemności dwóch galonów.

Sprawa Hardemana jest uważana za próbę dla setek innych osób w USA z podobnymi roszczeniami, co oznacza, że wyrok może wpłynąć na przyszłe spory sądowe i możliwe ugody. Monsanto, należące obecnie do niemieckiej firmy farmaceutycznej Bayer, ma do czynienia z ponad 9 tys. podobnych postępowań sądowych w USA.

Hardeman jest drugą osobą, która doprowadza przypadek raka z powodu Roundup do procesu i pierwszą w amerykańskim sądzie federalnym. W historycznym werdykcie w sierpniu zeszłego roku, skład sędziowski z Kalifornii stanął po stronie Dewayne Johnson – byłego rolnika, cierpiącego na śmiertelną chorobę nowotworową – i orzekło, że Monsanto nie ostrzegł przed zagrożeniami dla zdrowia spowodowanymi ekspozycją na Roundup i był odpowiedzialny za zaniedbanie. Wówczas Monsanto został zobowiązany do zapłaty Johnsonowi 289 mln dolarów odszkodowania. Wyrok został zmniejszony o 30% po tym jak Bayer odwołał się od wyroku.

kup artykuly platne