Donald Trump nie rzuca słów na wiatr

 

Wskutek 30dniowej obławy na nielegalnych imigrantów w pobliżu przygranicznej miejscowości Antelope Wells w stanie Nowy Meksyk aresztowano co najmniej 600 osób. Zatrzymani mieli zapewnią pomoc medyczną, w tym opiekę szpitala. W areszcie znalazły się całe rodziny pochodzące z Gwatemali, Nikaragui, Salwadoru i Hondurasu, a także nieletni podróżujący bez opieki.

Obława na nielegalnych imigrantów to efekt obietnic prezydenta USA Donalda Trumpa, które składał w czasie wygłoszonego orędzia o stanie państwa. Jak twierdził wówczas komentując migracji głównie na granicy z Meksykiem, „chce, by do naszego kraju przybywali migranci w jak największej ilości, ale muszą tu przyjeżdżać legalnie”.

– Południowa granica USA jest dziś źródłem największych zagrożeń dla bezpieczeństwa kraju. Właśnie stamtąd płynie nielegalny przerzut narkotyków, który powoduje śmierć tysięcy Amerykanów, i przenika zorganizowana przestępczość. Nielegalna imigracja wiąże się też ze wzrostem przemocy wobec kobiet i dzieci, a także wykorzystywaniem seksualnym nieletnich i gwałceniem kobiet. Naszym moralnym obowiązkiem jest stworzenie systemu migracyjnego, który będzie chronił życie i miejsca pracy naszych obywateli – ocenił prezydent USA Donald Trump.

Zgodnie z danymi departamentu bezpieczeństwa narodowego USA, liczba zatrzymań rodzin nielegalnych imigrantów na granicy z Meksykiem od października 2018 roku do stycznia 2019 roku wzrosła o 290% w okresie w porównaniu do analogicznego okresu na przełomie 2017 i 2018 roku. Wśród zatrzymanych są także osoby.

kup artykuly platne