Zginął bojownik Jamal al-Badawi?

 

Amerykańscy wojskowi próbują zweryfikować doniesienia o śmierci jednego z terrorystów stojących za atakiem na stacjonujący w Jemenie należący do US Navy niszczyciel USS Cole w 2000 roku. Oficer obrony USA potwierdził, że na wchód od Sany – stolicy Jemenu „przeprowadzono precyzyjne uderzenie”, którego celem był Jamal al-Badawi. Choć z raportów wynika, iż bojownik mógł zginąć podczas uderzenia, informacja ta nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Według nieoficjalnych doniesień terrorysta został trafiony podczas podróży samochodem.

– Atak mający na celu eliminacje Badawiego został przeprowadzony w gubernatorstwie Marib. Siły amerykańskie wciąż oceniają wyniki uderzenia w procesie potwierdzającym jego śmierć – skomentował kapitan Bill Urban z Centralnego Dowództwa armii USA w wywiadzie dla BBC.

Terrorysta, uważany za dowódcę al-Qaidy, znalazł się na liście osób najbardziej poszukiwanych przez FBI w związku z atakiem na okręt wojenny 12 października 2000 roku. Choć udało się go schwytać w 2004 roku, zbiegł z więzienia i od tego czasu pozostawał nieuchwytny, mimo iż za jego głowę wyznaczono nagrodę w wysokości 5 mln dolarów.

W ataku na niszczyciel USS Cole zginęło 17 amerykańskich marynarzy, a co najmniej 40 osób zostało rannych. Dwaj zamachowcy samobójcy podpłynęli do tankującego okrętu US Navy i zdetonowali ładunki wybuchowe o masie około 225 kg, pozostawiając dziurę w burcie jednostki. Drugi sprawca, oskarżony o zaplanowanie operacji i dowodzenie nią Saudyjczyk Abd al-Nashiri, jest przetrzymywany w amerykańskim więzieniu w bazie Guantanamo. Grozi mu kara śmierci.

kup artykuly platne