Aktor i ikona pop-kultury nie żyje

 

Luke Perry, aktor znany z ról w niezapomnianych hitach pop-kultury, takich jak „Beverly Hills 90210”, „Buffy: Postrach wampirów”, i ostatnio w „Riverdale”, zmarł w poniedziałek w St. Joseph's Hospital w Burbank w Kalifornii, po udarze, który przeszedł w zeszłym tygodniu. Miał 52 lata. Jak informuje Daily Beast, Luke Perry „został przez lekarzy poddany sedacji w celu ograniczenia urazu spowodowanego udarem mózgu, który miał miejsce w ubiegłą środę w jego domu w Sherman Oaks, niestety obrażenia okazały się zbyt poważne”.

Luke Perry urodził się w stanie Ohio jako syn hutnika i gospodyni domowej. W czasach największej popularności otrzymywał od fanów 2 tys. listów tygodniowo, a tłum 4 tys. krzyczących dziewcząt zmusił go do ukrycia się w koszu na pranie. Przez większą część swojej kariery Luke Perry wydawał się pozostawać stosunkowo niewzruszony pułapkami sławy.

– Uwielbiam to, skąd pochodzę. Ludzie tam są dobrzy. Kiedy mówią „dziękuję”, tak myślą. Wielu ludzi mówi mi tutaj dobre rzeczy, ponieważ na tym zarabiają. Niektórzy powiedzieliby, że nie jestem aktorem po prostu dlatego, że nie posiadam Harley-Davidsona, ale nie o to mi chodzi – mówił aktor w 1991 roku.

Luke Perry pozostał w „Beverly Hills 90210” przez 5 sezonów, po czym wyjechał, aby spróbować swoich sił w Hollywood, biorąc role w oryginalnej wersji filmowej „Buffy: Postrach wampirów”, dramacie rodeo „8 Sekund” czy epickiej opowieści science fiction Luca Bessona „Piąty element”. Pracował również jako aktor podkładający głos. Do „Beverly Hills 90210” wrócił od 1998 do 2000 roku, i pojawił się podczas powrotu w 2003 roku. Na początku 2000 roku zagrał tytułową postać Jeremiasza w „Oz”. Grał role na Broadwayu w „The Rocky Horror Show” i wystąpił u boku Alyson Hannigan w londyńskiej produkcji „Kiedy Harry poznał Sally”. W chwili śmierci był związany z filmem Quentina Tarantino „Once Upon a Time” w Hollywood.

Według jego przedstawiciela, Luke Perry zmarł w otoczeniu najbliższych.

Źródło: The Vogue

kup artykuly platne