Przewlekła białaczka limfocytowa (PBL) jest najczęściej występującym nowotworem krwi w Polsce. Według oficjalnych danych choruje na nią ok. 17 tys. osób, a co roku zdiagnozowanych zostaje kolejnych 1900 pacjentów. Jednak dzięki nowemu badaniu już wkrótce chorzy będą mogli odstawić leczenie i zrezygnować z chemioterapii, co pozwoli im na regenerację organizmu.

PBL to wynik mutacji komórki zwanej limfocytem B. Najtrudniejszą postacią choroby jest PBL z nawrotami choroby i opornością na stosowane leczenie. W 2018 prowadzono badanie MURANO, w ramach którego 389 polskich pacjentów w wieku 22–85 lat z najbardziej oporną przewlekłą białaczką limfocytową otrzymywało nowy lek ratujący życie. Do badań zakwalifikowano osoby, który były już poddane leczeniu podczas co najmniej jednej terapii.

Wcześniej ogłoszono wyniki badań, dowodzące, że leczenie wenetoklaksem i rytuksymabem – wolne od chemioterapii – po 2 latach pozwala na zakończenie leczenia bez dalszego postępu choroby. Terapia przywraca naturalnie występujące w komórkach nowotworowych zdolności do programowanej śmierci, przez co zużyte lub uszkodzone komórki są usuwane z organizmu. W efekcie pacjent unika działań niepożądanych i pozwala organizmowi na regenerację.

infoplanetbadania i terapie nowe leczenie przewleklej bialaczki badania

Połączenie obu odkryć pozwoliło stwierdzić u pacjentów, którzy byli leczeni wenetoklaksem w skojarzeniu z rytuksymabem, statystycznie istotną poprawę czasu życia wolnego od postępu choroby. Co więcej, u 87% osób stwierdzono remisję choroby, a średnie ryzyko rozwoju choroby lub zgonu pacjenta po 2 latach leczenia zostało ograniczone o 83%. Jak podsumowują autorzy badania, skuteczność terapii potwierdza osiągnięcie niewykrywalnej minimalnej choroby resztkowej u 64% uczestników.

– Minimalna choroba resztkowa pozwala nam dokładniej ocenić jaka jest odpowiedź pacjenta na leczenie. Czym niższa liczba komórek nowotworowych pozostanie w organizmie po zakończeniu leczenia, tym później choroba nawróci, czyli tym dłużej będzie trwał okres remisji, gdy pacjent nie odczuwa żadnych objawów białaczki. Teoretycznie jest możliwe, że u części chorych przy odpowiednio niskiej liczbie komórek nowotworowych, własne mechanizmy immunologiczne (obronne) organizmu doprowadzą do zniszczenia pozostałych komórek nowotworu – komentuje wyniki prof. dr hab. n. med. Krzysztof Jamroziak z Kliniki Hematologii Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie.

Jak stwierdzają eksperci, na przewlekłą białaczkę limfocytową coraz częściej zapadają osoby młode. Nowe badania to szansa zwłaszcza dla nich, ponieważ nowoczesne terapie zastosowane jak najwcześniej dają im możliwość życia wolnego od postępu choroby.

– W mojej opinii możliwość skutecznego leczenia ze stosunkowo niskim ryzykiem powikłań, szczególnie w porównaniu do klasycznej chemioterapii, jest tak samo ważna dla osób młodszych, jak i starszych. Ograniczenie terapii do 2 lat powoduje nie tylko to, że pacjent może „odpocząć” od świadomości choroby i wielu niedogodności jakie wiążą się z przyjmowaniem terapii, ale także nie jest narażony na działania niepożądane kontynuowanej terapii – ocenia prof. Jamroziak.