Jeśli jesteś kawoszem i miłośnikiem kofeinowych napojów, poznaj historię nastolatka z Południowej Karoliny w USA. Jak potwierdził koroner, zmarł on w wyniku spożycia kilku kofeinowych napojów w niewielkich odstępach czasu.

– 16-letni Davis Allen Cripe wypił latte, duży napój gazowany i napój energetyczny w niespełna dwie godziny. Jak stwierdzili lekarze, w efekcie zmarł z powodu zatrzymania mięśnia sercowego spowodowanego prawdopodobną arytmią wywołaną kofeiną – relacjonuje Gary Watts, koroner hrabstwa Richland w Południowej Karolinie.

Chłopak był zdrowy i nie chorował na serce. W trakcie autopsji nie stwierdzono również niezdiagnozowanej choroby wieńcowej. Nie wykryto jej również w rodzinnej historii chorób. Nastolatek wprawdzie już wcześniej pił napoje energetyczne zawierające kofeinę, ale nie w ilościach, które można byłoby uznać za szkodliwe.

– Śmierć nie była wynikiem zbyt dużej całkowitej ilości kofeiny w organizmie chłopaka, ale sposobu w jaki została spożyta, czyli bardzo krótkiego czasu – poinformowano.

Według kliniki Mayo, nawet 400 mg kofeiny dziennie uważane jest za bezpieczne dla większości zdrowych, dorosłych osób. W przypadku nastolatka w ciągu niecałych dwóch godzin organizm dostał dawkę kofeiny w wysokości około 472 mg. Lekarz apeluje, aby rodzice zwracali uwagę na to, co piją ich dzieci, oraz podchodzili do kofeiny podobnie jak do papierosów czy alkoholu.