Od kilku dni oczy świata zwrócone są na płonące lasy deszczowe w Amazonii. Jak ostrzegają eksperci, pożar Puszczy Amazońskiej, nazywanej przez wielu „skarbnicą bioróżnorodności” i „płucami Ziemi”, może przynieść katastrofalne skutki.

Puszcza Amazońska zajmuje około 6,7 milionów kilometrów kwadratowych powierzchni. Pokrywające te tereny lasy deszczowe uznawane są za największy las tropikalny na naszej planecie. Rośliny zapewniają około 20% światowego zapotrzebowania na tlen, dostarczają światu około 20% słodkiej wody i są odpowiedzialne za 10% światowej bioróżnorodności.


– Obszar ten jest ważny dla wszystkich mieszkańców naszej planety. Na terenie Puszczy Amazońskiej żyje wiele gatunków zwierząt i roślin, ale wiele z nich nie jest jeszcze znanych naukowcom. Tracimy coś, o czym jeszcze nie wiemy. Duża część gatunków zwierząt i roślin nie jest jeszcze odkryta – wyjaśnia rzeczniczka WWF Polska Katarzyna Karpa-Świderek.

Zgodnie z danymi CNN, pożary w zdecydowanej większości są efektem działań drwali i farmerów. Wynika to z popieranego przez prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro wycinania drzew pod uprawę bydła. Co więcej, z ustaleń agencji Reutera wynika, że na terenie Amazonii pojawiło się kilkaset nowych ognisk pożaru. Ekolodzy obwiniają za ich pojawienie się miejscowych farmerów, którzy wykorzystują pożary do nielegalnego powiększania terenów pod uprawy.


Jak ostrzegają eksperci, płonący las deszczowy ma znaczący wpływ na globalne ocieplenie i ilość obecnych w atmosferze gazów cieplarnianych. WWF szacuje, że Puszcza Amazońska zawiera 90–140 mld ton węgla, którego obecność w atmosferze jest jedną z kluczowych przyczyn zmian klimatu.

– Uwolnienie choćby części ilości węgla miałoby katastrofalne skutki. To wpływa bezpośrednio na zmiany klimatu, a jesteśmy w sytuacji, kiedy te zmiany się nasilają, będą się jeszcze bardziej nasilać i staną się dla nas groźne. Mieliśmy ograniczać emisję i właśnie ją zwiększamy, a z drugiej strony zmniejszamy obszar lasu i nie ma co pochłaniać tej emisji, którą już produkujemy. Przy takim przyspieszeniu do katastrofy klimatycznej, do której zmierzamy, jest coraz bliżej – przekonuje rzeczniczka WWF.


Do problemu pożarów lasów amazońskich odnieśli się także przywódcy krajów na szczycie G7. Jak zapewniał prezydent Francji Emmanuel Macron w sobotę, liderzy państw G7 są „bliscy porozumienia w kwestii tego, jak pomóc Brazylii”.

– Oczywiście, że to jest terytorium Brazylii, ale mamy tu do czynienia z lasami deszczowymi, które są ważne dla całego świata. Płuca Ziemi są zagrożone, musimy więc znaleźć wspólne rozwiązania – zapewniała w niedzielę Angela Merkel.

Jak informują brazylijskie służby, na terenie Puszczy Amazońskiej w tym roku odnotowano już niemal 77 tys. pożarów. To 85-procentowy wzrost w porównaniu z analogicznym okresem w 2018 roku.