Parki narodowe są niezastąpionym domem dla ekosystemów, atrakcji kulturalnych i niezwykłej przyrody. Jednak – według nowych badań – ich sytuacja nie wygląda dobrze. Analizy wykazały, że temperatury na 417 obszarów chronionych w USA wzrosły dwukrotnie bardziej niż w pozostałych częściach kraju, podczas gdy opady drastycznie spadły. Czy to koniec zielonych obszarów?

infoplanet ekologia parki narodowe przestana istniec usa

Jak twierdzi Patrick Gonzalez, naukowiec zajmujący się zmianami klimatycznymi na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley i jeden z autorów badania, że kluczowym czynnikiem wzmożonego negatywnego wpływu zmian klimatu na parki narodowe jest zazwyczaj ich lokalizacja. Ponad połowa z nich (63%) znajduje się na Alasce lub w suchych warunkach pogodowych w południowo-zachodniej części USA. Według badań to właśnie tam, z powodu cieńszej atmosfery, ocieplenie następuje szybciej.

– Wieczne lody topnieją. Ziemia jest zamarznięta z powodu zimnego klimatu przez większą część roku, więc gdy ją ogrzejesz, śnieg gwałtownie się topi. Kiedy śnieg się topi, kolor ziemi staje się ciemniejszy, a wtedy śnieg topi się jeszcze szybciej. Wszyscy wiemy, że ciemniejsze kolory pochłaniają więcej światła słonecznego i stają się gorętsze. Zagraża to nie tylko lodowcom, ale także niedźwiedziom polarnym, które są uzależnione od lodu morskiego – ocenia Gonzalez.

infoplanet ekologia parki narodowe przestana istniec zagrozone

Badanie wykazało we wszystkich parkach narodowych spadek opadów o 12%, podczas gdy w pozostałych rejonach USA ich ilość zmalała o 3%. Ponadto, według naukowców, sytuacja może ulec pogorszeniu. Z szacunków wynika, że w parku narodowym Yellowstone – pierwszym na świecie – do 2100 roku pojawi się do 10 razy więcej obszarów spalonych przez pożary, a w parku narodowym Joshua Tree będą wymierały słynne drzewa Joshua. Finalnie temperatury w parkach narodowych w XXI wieku mogą rosnąć sześciokrotnie szybciej niż w XX wieku.

– Wzrost temperatury można przypisać powodowanej przez człowieka zmianie klimatu, ale jest jakaś droga powrotna. Dwutlenek węgla osiągnął obecnie najwyższy poziom od 800 tys. lat, znacznie wykraczając poza naturalny zakres zmienności. Dodatkowo węgiel, który naukowcy znaleźli w atmosferze, ma unikalny chemiczny charakter, inny niż ten pochodzący z wulkanów lub roślin. Według badań, redukcja emisji gazów cieplarnianych może zmniejszyć przewidywane wzrosty temperatury o co najmniej połowę, a nawet do dwóch trzecich – zapewnia Gonzalez.

Zdaniem naukowca, zanieczyszczenia wynikające z używania samochodów, działania elektrowni i wycinania lasów zostały określone ilościowo. Dzięki temu odkryto, że działalność człowieka każdego roku pompuje do atmosfery 9 mld ton dwutlenku węgla, choć lasy i wody oceanu pochłaniają go tylko 5 mld ton rocznie. Dlatego warto spacerować, jeździć rowerem, czy korzystać z transportu publicznego. Tylko ograniczanie emisji dwutlenku węgla ze źródeł ludzkich może uratować parki narodowe przed najbardziej ekstremalnym upałem.

Źródło: CNN

kup artykuly platne