Bujne, zielone mchy wschodniej Antarktydy wyłaniające się z lodu przez krótki sezon wegetacyjny w każde antarktyczne lato na naszych oczach ulegają zmianom klimatycznym. Według badaczy zajmujących się tymi małymi, pradawnymi i teoretycznie bardzo odpornymi roślinami, dzieje się tak od ponad dekady. Wszystko za sprawą bardziej suchego i ciepłego klimatu.

– Odwiedzając Antarktydę, spodziewacie się zobaczyć lodowe, białe krajobrazy, sle w niektórych rejonach występują bujne, zielone mchy, które wynurzają się spod śniegu na okres wzrostu trwający około 6 tygodni – mówi główny autor badania opublikowanego w czasopiśmie Nature Climate Change prof. Sharon Robinson z University of Wollongong w Australii.

infoplanet ekologia zmiana klimatu zabija mech zmiany klimatyczne

Podczas gdy Zachodnia Antarktyda i Półwysep Antarktyczny są jednymi z najszybciej ocieplających się miejsc na Ziemi, wschodnie tereny tego lądu nie doświadczyły jeszcze tak silnych zmian. Z tego powodu naukowcy nie spodziewali się również dużych szkód w szacie roślinnej.

– Byliśmy naprawdę zaskoczeni, gdy zobaczyliśmy, jak szybko okolica się zmienia Po badaniu pilotażowym w 2000 roku, w 2003 roku rozpoczęliśmy regularne monitorowanie sytuacji. Kiedy wróciliśmy w 2008 roku, wszystkie te zielone mchy stały się ciemnoczerwone, co wskazuje na to, że były poważnie osłabione. Czerwony pigment ochrania mchy przed światłem słonecznym (promieniowaniem UV) i suszą, szary oznacza że umierają. Niestety, część roślin zmieniła kolor na szary – wyjaśnia naukowiec.

infoplanet ekologia zmiana klimatu zabija mech globalne ocieplenie

Gdy rozpoczęły się badania, w skupiskach mchów dominował gatunek Schistidium antarctici, który może przetrwać długie okresy pod wodą. Do 2013 roku wiele badanych siedlisk zostało opanowanych przez dwa inne gatunki mchów, które dobrze rozwijają się w suchszych warunkach i są mniej tolerancyjne na wodzę. Jak twierdzą naukowcy, to pierwsze badanie pokazujące, że rośliny na wschodniej Antarktyce są dotknięte zmianami klimatycznymi i skutkami pojawienia się dziury ozonowej.

Jak podsumowuje prof. Robinson, mchy i porosty to jedyne rośliny, które mogą przetrwać na wschodniej Antarktydzie, dlatego lubimy myśleć o nich jak o miniaturowych, starożytnych lasach. Choć mogą one osiągać zaledwie 4–14 cm wysokości, stanowią dom dla małych zwierząt, grzybów, porostów i komórek alg. Mchy są więc strażnikami tutejszego ekosystemu. Niestety, co najmniej 40% z nich jest zagrożona z powodu suszy.

kup artykuly platne