19-letnia córka Pawła Kukiza trafiła na salę operacyjną na trzeci przeszczep nerki. Po tym, jak nastoletnia Hania przeszła operację, polityk zabrał głos w sprawie stanu jednego z warszawskich szpitali.

Chwile poprzedzające zabieg – kolejny po dwóch poprzednich, które się nie powiodły – i jego efekty były przez polityka komentowane w mediach społecznościowych. Najpierw prosił o modlitwę, następnie informował, że operacja zakończyła się sukcesem, dziękując za wsparcie.

Po udanej operacji przeszczepu polityk zamieścił natomiast na Facebooku zdjęcia Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie, w którym miał miejsce zabieg jego córki. W komentarzu do zdjęć odniósł się do działań i programu politycznego PiS.

Jak przypomniał Paweł Kukiz, Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus w Warszawie istnieje od 1901 roku, a w czasie II wojny światowej był schronieniem dla żołnierzy Państwa Podziemnego. Zwrócił również uwagę, że w tym miejsce w trakcie okupacji organizowano tajne nauczanie studentów medycyny, a następnie – rozwijano polską transplantologią.

– Nie odpowiadajcie mi, PiSowcy, że to „wina Tuska”. Bo nie tylko. Swoje też weźcie na klatę. Bo wspólnie z Platformą bronicie tego postbolszewickiego ustroju, który wam daje luksusowe życie za kasę Polaków. I kosztem zdrowia i życia Polaków jesteście w stanie operować tematem zdrowia na „wynik wyborczy” – podsumował wpis Paweł Kukiz.