Anna Mucha podczas relacji dodawanych za pośrednictwem mediów społecznościowych nie ukrywała, że od kilku miesięcy stosuje tzw. dietę pudełkową. Teraz uważa, że z powodu pudełek, w których przechowywane są dostarczane w ramach diety posiłki, miała poważne problemy zdrowotne.

Aktorka Anna Mucha korzystała z cateringu dietetycznego, na który składało się 4 lub 5 gotowych posiłków dziennie. Teraz na Instastory ostrzega, że z powodu korzystania z usług firmy cateringowej i stosowania diety pudełkowej wielokrotnie trafiała do szpitala.

– Po kilku miesiącach stosowania diety pudełkowej, krótko mówiąc wysiadała mi wątroba, albo tarczyca zaczęła się buntować i lądowałam w szpitalu – wyjaśniła.




Jak ostrzegała swoich fanów Anna Mucha, za problemy zdrowotne, z którymi musiała walczyć, odpowiedzialny jest sposób przechowywania posiłków w ramach cateringu dietetycznego.

– Prawdopodobnie to kwestia częstej i naturalnej, oczywistej sytuacji, w której jedzenie jest podgrzewane w plastiku. Albo jest pakowane na ciepło do plastiku, do tego jest przykryte folią, żeby nam się nie rozpadło w czasie podróży. Tego typu sposób, zdecydowanie nie dla mnie, mój organizm protestuje – wyjaśniła.

Jednak, jak zapewniała aktorka, wielokrotne wizyty w szpitalu nie są winą konkretnej firmy cateringowej czy jedzenia, jakie serwowano jej w ramach diety pudełkowej. Anna Mucha stwierdziła, że „nie jest to kwestia jednej firmy cateringowej, nie jest to kwestia smaku”. Podsumowując swoją relację gwiazda podkreśliła, że „nic nie wygra dla mnie ze świeżo przygotowanym posiłkiem z dobrych produktów”.