Każdy, kto choć raz miał okazję podziwiać zdjęcia z Islandii, wcześniej czy później zapragnie odwiedzić to niesamowite miejsce. Potężne, majestatyczne góry to widok, który warto zobaczyć na własne oczy. Ale nie tylko on wart jest uwagi turystów. Przyciąga ją również surowy, niezwykły hotel Ion Adventure.

Wybudowany na wulkanicznej górze Hengill hotel Ion Adventure zachwyca swoją surowością i zupełnie nietypowym, nowoczesnym kształtem. Jest szaroczarny, prosty i luksusowy. Jednocześnie różni się od większości współczesnych budynków i próżno szukać w nim wszechobecnej stali, przeszklonych ścian i wypolerowanych powierzchni.

Luksusowe pokoje zapewniają komfort i dostarczają niesamowitych wrażeń. Wszystko za sprawą wspaniałego krajobrazu, który podczas zorzy polarnych rozświetla się szmaragdową zielenią i odcieniami błękitu. Okolica wygląda tak, jakby nie zmieniała się od milionów lat. Dokoła nie ma ani jednego drzewa – nic dziwnego, że wolą bardziej przyjazne otoczenia. Oracza nas więc jedynie wiatr przeczesujący rosnące trawy.

Niegdyś hotel był miejscem, w którym mieszkali pracownicy pobliskiej elektrowni geotermalnej. Do dziś, choć przeszedł gruntowny remont, nosi ślady swej przeszłości. Hotelowa kuchnia wciąż przypomina refektarz, co nie przeszkadza jej w serwowaniu wykwintnych, smakowitych dań. W korytarzu podziwiać możemy natomiast historyczne zdjęcia hotelu.

Ion Adventure jest również doskonałą bazą wypadową wszelkich wędrówek i ekspedycji po Islandii. Najlepszym sposobem na eksplorowanie tego kraju jest wynajęcie samochodu. W ten sposób przemierzać możemy bezkresne pustkowia, aby w jednaj chwili znaleźć się pośród kipiącej energią natury. Lodowce, wulkany, porozrzucane jak dziecinne zabawki olbrzymie głazy i góry, sprawiają, że możemy poczuć się, niczym w pierwotnym parku rozrywki. Podczas podróży krajobraz zmienia się wielokrotnie i nie zawsze jest zimny i nieprzyjazny. Jeśli dopisze nam szczęście, zobaczymy romantyczne widoki zielonych łąk obsypanych zółtymi kwiatami.

Podczas podróży po Islandii natkniemy się na wiele zaskakujących miejsc i sytuacji. Jeśli spotkamy grupę ludzi wędrujących nad czarną plażę stalowoszarego oceanu, warto się do niej przyłączyć. Dzięki temu dane nam będzie zobaczyć nieco mroczne, szekspirowskie scenerie. Inną islandzką ciekawostką są roztrzaskane, porzucone wraki samolotów, które przywodzą na myśl zapomniany przez Boga, zniszczony plac zabaw. Próżno szukać dokoła tablic informacyjnych czy znaków, z których moglibyśmy dowiedzieć się, co się w danym miejscu wydarzyło. Są równie enigmatyczne, jak cała Islandia.