Jeśli jesteście amatorami herbaty, lubicie targowiska i sklepy na świeżym powietrzu, Maroko będzie dla was idealną wakacyjną destynacją. A jeśli te atrakcja to dla was za mało, udajcie się na południowy kraniec kraju położony nad Atlantykiem. Wzdłuż wybrzeża rozciągają się malownicze plaże, na których próżno szukać turystów. Znajdziecie tam za to miejsca utworzone specjalnie dla surferów.

Dodatkowo, możecie liczyć na uprzejmość i gościnność Marokańczyków oraz smakowite, lokalne specjały. Wybrzeże jest doskonale skomunikowane z największymi miastami w kraju (Marrakeszem i Agadirem), dzięki czemu bez trudu dostaniecie się nad ocean.

Pobyt w Maroku warto rozpocząć od Marrakeszu. To żywe, pełne targowisk, palarni wodnych fajek i przepięknych muzeów miasto. By w pełni odkryć jego uroki, na pobyt w nim warto zarezerwować sobie przynajmniej kilka dni. Jednocześnie będzie to doskonały wstęp do dalszej podróży na południe. Gdy wyjedziecie z miasta, odczujecie wyjątkowy spokój. Jeśli się przyjrzycie, po drodze natraficie na wyjątkowy widok – kozy balansujące na gałęziach drzew!

Po kilku godzinach jazdy dotrzecie do Taghazout. Podobnie jak inne miejsca odwiedzane dziś przez surferów, miejscowość ta była niegdyś wioską rybacką. Amatorzy fal odkryli ją w latach 70. XX wieku i dziś czują się tam jak u siebie. Każdego roku spotkać tam można wielu doświadczonych i początkujących miłośników surfowania z całego świata. Na miejscu zastaniecie doskonale zorganizowaną bazę turystyczną i wielu instruktorów, pod okiem których stawiać będzie swe pierwsze kroki na desce.

Po ciężkim, emocjonującym dniu, odpoczniecie na hamaku, spoglądając na malowniczą plażę. Tym, co sprawia, że Taghazout jest idealnym wyborem dla początkujących surferów, są doskonałe, wyjątkowe warunki przyrodnicze. Delikatny, wulkaniczny piasek, rafa koralowa, ciepła woda i niezbyt ostre fale to gwarancja udanych wakacji i bezpiecznych początków przygody z surfingiem. W Taghazout słońce świecie aż przez 300 dni w roku! Surfing o poranku, zajęcia jogi po południu oraz pyszna uczta wieczorem to przepis na wspaniały, ekscytujący urlop.

Jeśli szukacie trochę spokojniejszych miejsc do wypoczynku, a waszym ideałem spędzania wolnego czsu jest popijanie marokańskiej herbaty, leżenie na plaży i pływanie w oceanie, udajcie się na południe, do dawnego hiszpańskiego portu Sidi Ifni. Choć baza noclegowa nie jest tam tak rozwinięta jak w Taghazout, niesamowita atmosfera tego miejsca z pewnością wam to wynagrodzi. Wszechogarniający spokój pozwoli Wam się wyciszyć i naładować baterie. W Sidi Ifnie unikniecie gorączki handlu, gwaru i chaosu. Czekać was będą rozkoszne popołudnia w kawiarni i przyjemne, leniwe chwile zapomnienia.