Sezon urlopowy to dobry czas na dzielenie się wrażeniami z podróży. Być może zainspirują kogoś do tego, aby spakować walizkę i ruszyć przed siebie lub po prostu usiąść wygodnie w fotelu z filiżanką ulubionego napoju i pogłębić swoją wiedzę, pokonując w wyobraźni tysiące kilometrów.

Zapraszamy na wyprawę do Chile – kraju oddalonego od Polski o ponad 13 tys. km, czyli kilkanaście godzin lotu, ale niezwykle różnorodnego, fascynującego i ciekawego. Położone jest w Ameryce Południowej, na zachodnim wybrzeżu i rozciąga się z północy na południe, zajmując pas przybrzeżny o długości 4,3 tys. km. Taka lokalizacja powoduje, że kraj jest gratką dla miłośników różnorodnych wrażeń i zróżnicowanych stref klimatycznych – od zwrotnikowej aż do subpolarnej. W tej ostatniej leży wysunięty najdalej na południe i wywołujący grozę nawet wśród najlepszych żeglarzy przylądek Horn.

 

Powiedzieć, że Chile to piękny kraj, to zdecydowanie za mało. Najlepszą możliwością dla kogoś spragnionego wrażeń i niezwykłych widoków jest trasa z północy na południe, którą można pokonać w ciągu takiego czasu, jaki sami zdecydujemy się przeznaczyć na tą wyjątkową wyprawę. Autobusy, a właściwie całe korporacje autobusowe, oferują w tym kraju najwyższy poziom usług, można więc spokojnie wybrać ten środek transportu i przemieszczając się od miasta do miasta pozostawać w każdym z nich tak długo, jak mamy na to ochotę. Na pokładzie autobusu nie musimy martwić się o jedzenie, napoje czy rozrywki – wszystko jest w cenie. Można więc skoncentrować się wyłącznie na estetycznych doznaniach.

 

Północ to sucha i ekstremalna kraina z najsuchszą pustynią na ziemi – Atakamą, na której deszcz w najsuchszych miejscach nie padał od 400 lat. Atakama to miejsce, w którym mogłyby powstać najbardziej futurystyczne pejzaże na świecie. Spalone słońcem płaty ziemi we wszystkich odcieniach brązu, beżu i złota, tworzą zupełnie odrealnione widoki, których zdjęcia mogą śmiało konkurować w najbardziej prestiżowych konkursach fotograficznych świata. Skrajnie upalny dzień i zimna noc tworzą mieszankę trudną do zniesienia dla człowieka, niemniej północne Chile to również Arica – mekka wszystkich miłośników surfingu, a szczególnie tych spragnionych ekstremalnych wrażeń. Fale wysokości 15 metrów są wyzwaniem nawet dla najlepszych, a szkoły surfowania światowej sławy ściągają tutaj wielu miłośników tego sportu.

 

Im dalej na południe kraju, tym przyjaźniej, czyli chłodniej, a klimat coraz bardziej przypominający umiarkowany. Dlatego znajdziemy się w tętniącej życiem, 5,5 milionowej stolicy – Santiago de Chile. To największy ośrodek gospodarczy i przemysłowy w kraju, ale również bardzo nowoczesne miasto. Liczne szkoły wyższe, ośrodki biznesowe, biurowce czy wreszcie giełda powodują, że Santiago de Chile przypomina europejskie lub amerykańskie stolice. Przepiękne położenie pośrodku Andów, łagodny klimat, wspaniała roślinność oraz doskonałe jedzenie i wino sprawiają, że trudno się opuszcza to przyjazne miejsce.

 

Zmierzając na południe nie można pominąć największego kurortu morskiego Chile, a jednocześnie największego portu Ameryki Południowej – Valparaiso. Miasto założone w 1536 roku stało się silnym ośrodkiem portowym od XIX w. Rozwój portu rozsławił Valparaiso tak bardzo, że stało się ono mekką największych sław amerykańskiej polityki i sztuki, a słynne kasyna przyciągają co roku liczne tłumy turystów z różnych krajów. Bajecznie kolorowe domki, knajpki i urokliwe tawerny, w których do rana podawane jest słynne pisco sour i przepyszne jedzenie, a spragnionym portowych klimatów gościom przygrywają ludowe kapele – to obraz Valparaiso, który na długo pozostaje w pamięci.

 

Południe Chile to raj dla turystów, którzy uwielbiają zwiedzać atrakcje przyrodnicze. Skarby przyrody chilijskiej skrywa tam 37 parków narodowych oraz dwa parki morskie. Tutaj ma się wrażenie, że czas się zatrzymał. Na terenie tych pomników przyrody można spędzić dowolną ilość czasu, rozwijając zamiłowanie do pieszych wędrówek i unikalnej flory tego regionu – przepięknych, zachwycających kolorami okazów roślin oraz zadziwiających nierealnymi kształtami kwiatostanów. Ponadto co poniektórym udaje się również napotkać i obserwować wiele gatunków zwierząt. Nad miejscami tych niezwykłych doznań górują wyłaniające się z porannych mgieł wysokie gejzery wulkanów, które na południu Chile są stałym elementem krajobrazu. Życie w turystycznych miasteczkach typu Pucon toczy się leniwie. Turyści są tutaj traktowani wyjątkowo, czas otwarcia barów, restauracji i sklepów dostosowany jest do ich trybu życia, a raczej uprawiania turystki.

 

Po zaczerpnięciu oddechu krystalicznie czystym powietrzem i nacieszeniu oczu bajecznym krajobrazem należy podjąć decyzję, czy jechać dalej, na najbardziej niebezpieczny skrawek ziemi chilijskiej – przylądek Horn. Spotykają się tu wody dwóch oceanów: Atlantyku i Pacyfiku. Chłód, wysokie fale i magia żeglarskich opowieści o statkach, które po zmaganiach z wodami nigdy nie przybiły do portu, sprawiają, że podróż nawet dla największych „twardzieli” jest ekstremalnym wyzwaniem. Jeżeli jednak się na nią zdecydujemy – wyprawa nabierze wyjątkowego charakteru.

 

Czy to wszystko co może nam zaoferować Chile? Oczywiście nie. Osobną opowieść należałoby wysnuć na temat chilijskiego wina, zwanego „winem z nowego świata”. Od kliku lat robi ono furorę w Europie i Ameryce Północnej. Doskonały klimat oraz bardzo wysoka kultura winiarska powodują bowiem, że jakość tego wspaniałego trunku pozyskiwanego z winnic w Chile jest bardzo wysoka i znajduje coraz większe rzesze miłośników na całym świecie. Dodatkowo przewidywalność temperatur w skali roku powoduje, że trunek ma każdego roku tak samo doskonałe walory smakowe, co jest nie bez znaczenia dla jego amatorów.

 

Opowieść chilijska nie byłaby pełna bez opowieści o targach ryb i owoców morza, których koloryt przyprawia o zawrót głowy nawet największych znawców i miłośników frutti di mare. Ilość żyjątek morskich, z których powstaje znana chilijska zupa rybna jest prawdopodobnie największa na świecie. Wszystko to oprawiane zostaje na kamiennych stołach tuż przed podaniem, w asyście lwów morskich i rybitw, które liczą na swoją część z tego stołu.

 

Przejeżdżając przez Chile – jak kraj długi i szeroki – napotkamy na wyroby rękodzieła ludowego, szczególnie z miedzi i lapis lazuli. Jesteśmy bowiem na terenie światowego potentata w zakresie wydobycia rudy miedzi i miejsca, dla którego wydobywany w Andach półszlachetny kamień lazurytu stał się symbolem.

Chile to kraj bezpieczny, przyjazny i piękny. Z jednej strony oferuje wody oceanu, z drugiej ostre linie Andów z najwyższym szczytem Aconcagua, co powoduje, że wrażenia z podróży są niezwykłe. Wydaje się również, że nie ma sportu, którego nie oferują warunki i ukształtowanie terenu kraju. Można tutaj bowiem uprawiać surfing, rafting, fishing, turystykę pieszą, jazdę konną oraz szusowanie na nartach. Jeżeli do tego wachlarza możliwości dodamy wspaniałych, otwartych i przyjaznych ludzi oraz doskonałe jedzenie – powstanie najprawdziwsze miejsce jak z najpiękniejszej bajki.








Teresa Domagała