Osobiście nie za bardzo lubię słowo „cel“. Kojarzy mi się ono, jak zapewne wielu Polakom z mojego pokolenia, z komendą „cel – pal!“, czyli nie za dobrze. Po angielsku brzmi to lepiej – „goal“ (ang. cel) równoważny jest z bramką strzeloną w piłce nożnej, ręcznej czy hokeju. Co prawda, też się na nią strzela, ale jednak trochę inaczej... Zostawmy jednak semantykę. Zamiast słowa „cel“ wolę używać określenia „marzenie“. Czym się one różnią? To pierwsze wypływa z nas, zaś drugie – ze społeczeństwa, w którym żyjemy.

Weź cel na cel

Od dziecka realizujemy jakieś cele. Uczymy się ich osiągania jak wszystkiego, co jest potrzebne, by żyć w społeczeństwie. Nie mówię tu o jedzeniu łyżeczką i nie pluciu na ściany, a raczej o tym, że idziemy do przedszkola, potem do szkoły. Mamy zdać do klasy drugiej, piątej, ósmej, skończyć, zdobyć, zrealizować… Wszystko po to, by następnie móc zdobyć pracę, zarobić, utrzymać siebie i rodzinę. Jak świat światem – tak było i jest. Na szczęście świat się zmienia. Zatem i my możemy zacząć realizować swoje marzenia.

 

Myśl co chcesz - cytat G. F. Aberta

Do czego zmierzam? Jakiś czas temu uświadomiłem sobie, że świetnie realizuję cele. Zdawałem z klasy do klasy, osiągałem coraz wyższe „stopnie wtajemniczenia” w życiu społecznym, skończyłem studia, miałem coraz lepszą pracę. W końcu zostałem Prezesem Dużej Firmy, którą wraz z Zespołem uczyniłem jeszcze większą. I wtedy skończyły mi się pomysły na to, co dalej? Tym, samym brakło mi pomysłów na siebie.

Chwilowo się zawiesiłem się, ale życie nie zna próżni, dlatego zacząłem szukać drogi wyjścia. W ten sposób trafiłem na wiedzę, która stała mi się bliska. Zdałem sobie bowiem sprawę z tego, że w międzyczasie zrealizowałem nie tylko „cele społeczne”, ale też kilka swoich marzeń. Dlatego poszedłem dalej właśnie tym tropem.

Egoiści w działaniu

Zauważyłem, że właściwie realizuję wszystkie swoje istotne cele i marzenia. Wprawdzie zajmuje mi to mniej lub więcej czasu, ale każde z założeń w końcu się urzeczywistnia, niezależnie od tego, czy wypływa to ze mnie, czy nie.

Zadałem sobie wówczas pytanie: „Skoro jestem taki skuteczny, co by było, gdybym od teraz zaczął realizować tylko swoje marzenia?”. Oczywiście w naszych – polskich – realiach brzmi to jak wielki, straszny egoizm. Ale czy jest nim naprawdę? To tak jak by powiedzieć, że egoistą jest Robert Kubica, chcąc wrócić do F1, a także Jurek Owsiak, Robert Lewandowski, Anna Maria Jopek, Marek Niedźwiecki, Marek Kondrat czy Grzegorz Kasdepke. Takich „egoistów” jest zatem wśród nas mnóstwo.

 

Dążenie do celu

Jednak to nie z tego powodu stanąłem przed swoistą „ścianą”. Trudności zaczęły się, gdy zadałem sobie pytanie: „Co jest moim marzeniem i celem?”. Trudno było mi znaleźć odpowiedź. Skoro przez lata realizowałem głównie „cele społeczne”, nie do końca wiedziałem, czy są one moje.

Szukaj celu w sobie

Wtedy spotkałem Harva Ekera, który mówił, że większość ludzi nie osiąga w życiu tego, czego chcą, bo nie wiedzą, czego chcą. Nie tylko się z nim zgadzałem. Sam byłem tego przykładem, Poszukałem więc w sobie. Znalazłem, wyobraziłem sobie, uwierzyłem i zacząłem realizować. Tak, jak mówił Napoleon Hill.

I choć być może trudno w to uwierzyć, moje marzenie zaczyna się urzeczywistniać. Dzieje się dokładnie to, czego chciałem. Może nie do końca realizuję ten cel w sposób, jaki sobie zaplanowałem, ale przecież odrzuciłem już „mikrozarządzanie Prawem Przyciągania”. Zrozumiałem bowiem, że nie do końca działa ono tak, jak byśmy chcieli, bo jest czymś o wiele większym niż my.

 

Odnajdywanie celu

Prawo Przyciągania nie zawsze działa tak, aby było łatwo. Chodzi raczej o to, by w działaniu było życie, energia, a nawet walka. By nam zależało. Bo komu ma zależeć, jak nie nam? Najważniejszy w tym wszystkim jest jednak cel lub raczej marzenie. Choćby jedno, ale takie, które będzie wypływało z nas. Istota jest to, byśmy poświęcali temu swoje myśli i działania oraz tworzyli swój „obraz” realizacji własnych założeń. A on nas „przeciągnie” przez mgłę niepewności i to, co wykreujemy w swoim umyśle, stanie się rzeczywistością. Bo tak to działa.

Polecam serdecznie :-)

YOLO!

PS. A po zrealizowaniu każdego z naszych marzeń czeka następne...








  Tomek Kania