Jak wynika z doniesień brytyjskich mediów, lekarz zatrudniony przez Ministerstwo Pracy i Zabezpieczenia Społecznego Wielkiej Brytanii został zwolniony po tym, jak odmówił zwracania się do brodatego mężczyzny zwrotem „pani”. Jak twierdzi doktor, utrata pracy miała związek z przekonaniami religijnymi, a sprawa trafiła do sądu pracy.

56-letni doktor David Mackereth od maja 2018 roku oceniał stan zdrowia petentów wnioskujących o przyznanie zasiłku w publicznym ośrodku zdrowia w Birmingham. Co ciekawe, cała sytuacja była tylko potencjalna, a odpowiedź lekarza – deklarowana. Odmowa to reakcja doktora Mackeretha na pytanie przełożonego: „Jeśli zgłosi się do pana brodaty mężczyzna o wzroście 182 cm i powie, by mówić o nim per 'ona' i zwracać się do niego per 'pani', zrobi to pan?”. Po miesiącu od udzielenia odpowiedzi przełożonemu lekarz został zawieszony.

infoplanet prawo i medycyna lekarz i trzecia plec transplciowosc

– Usłyszałem od przełożonego, że jeśli nie zmieni zdania, z wielkim prawdopodobieństwem zostanę zwolniony. Otrzymałem od szefa e-mail, nakazujący „stosowanie się do wytycznych, o których była mowa na szkoleniu”. W treści pisma zawarto ostrzeżenie: „Jeśli się pan na to nie zdecyduje, uszanujemy pański wybór i prawo do odstąpienia od kontraktu” – relacjonował lekarz.

Po wymianie korespondencji e-mailowej dr Mackereth stracił pracę. Resort pracy uznał, iż jego poglądy stoją w sprzeczności z ustawą o równości z 2010 roku, a jego przekonania „nie są zgodne z godnością człowieka”. Jak wyjaśniał lekarz, nie złożył wypowiedzenia, a jego zwolnienie to nawet nie brak tolerancji względem uczuć osób transpłciowych, lecz odmowa złożenia „abstrakcyjnego ideologicznego oświadczenia”.

infoplanet prawo i medycyna lekarz i trzecia plec transplciowosc

– Jestem chrześcijaninem i nie mogę w zgodzie z moim sumieniem zrobić tego, czego żąda ministerstwo. W mojej ocenie transpłciowość to urojone przekonanie i ideologia, w którą nie wierzę, i którą gardzę. Dla tego, kto wierzy w płynność płciową, płeć jest niczym więcej jak własną fantazją na swój temat. Padłem ofiarą dyskryminacji. Fakt, że lekarz może zostać wywołany z gabinetu, by zostać poddanym pilnemu przesłuchaniu na temat jego poglądów na płynność płciową jest absurdalny i jednocześnie złowieszczy, tym bardziej, gdy w rezultacie dochodzi do utraty pracy – wyjaśniał lekarz.

Zgodnie z oświadczeniem przesłanym do sądu pracy dr Mackereth przyznaje, iż „w aktualnym klimacie politycznym niektórzy, w tym wierzący, że są transpłciowi, mogą czuć się urażeni jego poglądami”. Jednak, jak przekonywał, to nie jest wystarczający powód, by w wolnym społeczeństwie cenzurować jego przekonania i zmuszać do działań niezgodnych z jego sumieniem.

„Moim obowiązkiem jako lekarza jest zawsze postępować w imię interesu pacjenta, a nie przyjmować różnych upodobań, uprzedzeń czy iluzji, by za wszelką cenę unikać obrazy” – dodał dr Mackereth. Sprawę rozstrzygnie sąd pracy w Birmingham w przyszłym tygodniu.